Gdzieś na forum

2020-08-06 05:29:31

Na forum zebrała się niemała grupa ludzi. Stanowili ją starzy, młodzi, mężczyźni, kobiety, a nawet i dzieci. Otoczyli okręgiem podest, na którym czekał już mówca. Mężczyzna powitał ich i zaczął od podniesienia wysoko nad głowę, tak by wszyscy widzieli, egzemplarza Fallathańskiej gazety wydanej kilka dni wcześniej.

- Słuchajcie! – Krzyknął, otwierając gazetę na pierwszych stronach i przeczytał na głos, nie kryjąc cynizmu. - Zamtuz Czerwone Alkowy - wywiad z Canirą.

Po krótkiej zapowiedzi, mężczyzna przeczytał cały artykuł, miejscami przerywając, by zaczekać aż śmiechy ucichną. Kończąc ostatnie zdanie zamknął pismo i powachlował nim swoje poczerwieniałe ze złości lico. Szmery przetoczyły się po wrzącym tłumie, czasem jakaś z uwag wzbiła się ponad chaos innych i zawisła groźnym zwiastunem nad głowami ludzi.

- Kurwa książkę napisze

ktoś ryknął śmiechem

chyba tym czego nie zdoła połknąć, o tym jak połknęła resztę…

- Artystki… Emocje... Sztuka…

ktoś cedził przez zęby

Dziwka to dziwka!

- Kierwa i miłość! Toż to jak w wychodku jadalnię urządzić!

Oburzeniu nie byłoby końca, gdyby nie mówca, który uciszył gawiedź i przemówił.

- Hańba! Zamtuz na pierwszych stronach, kiedy o upadku naszej kultury ani wzmianki! Panie braku obyczajów chcą rozgłosu, to go dostaną… Słuchajcie! Jak wam nie wstyd, mężowie silni i honorowi… paladyni, ci którzy strzegą cnót i dbają o ludzkie dusze, godząc się jednocześnie na rozpustę w krainie. Jak wam nie wstyd, bandyci i złoczyńcy, ci u których stóp ongiś pełzały opiekunki zamtuzów, z których wy, źli i zepsuci, czerpaliście korzyści. Jak wam nie wstyd, strażnicy i gwardziści, ci którzy dbali o to, by usuwać plew z ulic ukochanych miast.

westchnął i powiódł spojrzeniem po zwróconych ku niemu głowach

Dość tego! Nie będą fundamentów stawiać te, których nogi po pracy utrzymać w pionie nie mogą… Nie będą! Nawołuję do was, sięgnijcie po rozum do głowy i czyńcie z niego użytek. Co zepsute, należy spalić, tak by nie truło otoczenia. Co złem jest, złem zwalczać należy! Nie lękajcie się, bo kto stanie w obronie tej, która niszczy mężczyznę i plugawi kobiece serca? Nikt! Przetrzyjcie oczy! Zamtuzy stoją puste, nie ma tam stróżów… tylko kukły. Tak! To cienie kukieł, a nie cienie „ochroniarzy”. Znajdźcie mi tego, który stoi na straży domu rozpusty? Jest tu taki? Zna kto takiego?

zamilkł na chwilę

No właśnie...

- Spalić zamtuz!

- Spalić dziwki!

- Spalić!

Kolejne głosy dołączały się do skandu. Ludzie krzyczeli nie na żarty. Byli pełni gniewu i nie na żarty złorzeczyli kobietom braku obyczajów.

Autor nieznany

image

Wróć do strony głównej