Wywiad z Nathanem

2020-07-23 04:57:37

Ghurim: Witam szanownego pana. Zechciałby pan powiedzieć kilka słów czytelnikom "Głosu Fallathanu" w związku z pańskimi sukcesami na olimpiadzie?

Nathan: O! Hej Ghurimie, jeśli masz ochotę to mogę z tobą pogadać, czemu nie. Co chcesz wiedzieć?

Ghurim: Oczywiście, że mam! Wszak któż by nie chciał rozmawiać z multimedalistą z Urthorror! No cóż, początkowe pytanie nasuwa się jedno... Jak udało się panu tego dokonać?

 

 

Nathan: Hm, to w sumie dobre pytanie, jak na początek. Sądzę, że to po prostu mieszanka umiejętności i szczęścia, tak myślę. Ze względu na chorobę przywódcy Warowni musiałem go zastąpić w rzucaniu oszczepem, później dowiedziałem się, że Aimen doznał kontuzji, a sam pierwotnie miałem występować jedynie przy skokach przez przeszkody. Nie mniej jestem zaskoczony wynikami. Najwyraźniej czasem nie doceniłem siebie, czasem konkurencji.

Ghurim: Zwłaszcza, że to właśnie w rzucie oszczepem zdobyłeś najcenniejszy krążek. Masz może jakieś rady dla początkujących oszczepników? Wszak wielu kibiców nie mogło wyjść z podziwu, patrząc na twój występ w tej dyscyplinie.

Nathan: No cóż, jestem fechmistrzem Ghurimie moim zdaniem jest być biegłym w wielu rodzajach broni, bo nigdy nie wiadomo kto przyjdzie ci na lekcje. Nie mniej broń rzucana to taki mój konik, zawsze lubiłem oszczepy, toporki i wasze legendarne młotki do rzucania. Od małego bawiłem się nożami, jednak sądzę że to dobrze do wyrobienia sobie pamięci mięśnia. Rady? Ćwiczyć. Dużo i często. Przede wszystkim mięśnie ramion i pleców, aby ciskać oszczepy dalej i mocniej. Później można trenować z obciążonym dodatkowo oszczepem, by móc ciskać zwyczajnym z większą precyzją oraz mocą. Trening fechtunku również pomaga, gdyż rozwijamy w ten sposób odpowiednie partie mięśni, odpowiedzialne za ciskanie.

Ghurim: A co odpowiesz głosom, które mówiły, że rzut oszczepem dyskryminuje mniejsze istoty? Uważasz, że w tej dyscyplinie dla Krasnoludów, Gnomów i Niziołków powinna być osobna kategoria, czy też jest jakiś sposób, by zniwelować niekorzystną różnicę w ich wzroście?

Nathan: Bzdury, ktokolwiek mówi takie rzeczy to, ale nie zna takich ras, albo po prostu nie potrafi przegrywać z takimi. Rzut oszczepem to przede wszystkim kwestia techniki, nie zaś wzrostu. W podnoszeniu ciężarów przegrałem uczciwie z Krasnoludem. Mam więc mówić, że skoro ma dwie głowy mniej wzrostu to ma podnieść mniej? Śmiechu warte przyjacielu. To serce tak naprawdę pokazuje kim jesteśmy. Wśród niższych ras mam przyjaciół i znajomych, możesz się zdziwić jakich potrafią dokonywać czynów i cudów! Każda konkurencja nie dyskryminuje i nie powinno być wyjątków na olimpiadach dla wszystkich ras. Gdyby jednak organizatorem podobnych igrzysk były same Krasnoludy z Careogrodu to powinny przygotować takie konkurencje, które lubią.

Ghurim: Dobrze powiedziane. Na koniec pozwolisz, że zadam jeszcze jedno pytanie. Jako multimedalista najczęściej powinieneś odczuć wpływ kibiców na olimpiadzie - twoim zdaniem więcej wśród nich w dzisiejszych czasach wyrafinowanych obserwatorów czy żywiołowych fanów?

Nathan: Sądzę, że tych drugich. Kiedyś byłem gladiatorem, teraz jestem jedynie pojedynkowiczem, jednak wiem co się dzieje na takiego typu imprezach. Ludzi ponoszą w końcu emocje, a te są zaraźliwe. To chyba jedna z niewielu okazji, by się porządnie wykrzyczeć, poprzeklinać i pooglądać rzeczy, które może już nigdy się nie zobaczy. Powiem ci szczerze, że nie robiłem tego dla sławy i medali, lecz dla siebie samego. Chciałem się sprawdzić, zmierzyć z najlepszymi i jestem wielce zadowolony. Widzę ile jeszcze mi brakuje i w czym muszę się podciągnąć. To była dobra lekcja.

Ghurim: Dobra lekcja, ale jakże owocna i warta odnotowania w historii fallathańskiego sportu. Dziękuję za uwagę i życzę kolejnych sukcesów!

Ghurim

image

Wróć do strony głównej