Na poprawę humoru

2020-07-14 19:29:07

 

 

- Ej, byłem wczoraj na biesiadzie.

- No i co, no i co? 

- Spotkałem fajną orczunię.

- No i co, no i co? 

- Poszliśmy do niej.

- No i co, no i co? 

- Kazała się rozebrać i zrobić to, co umiem najlepiej.

- No i co, no i co? 

- Jak jej z bani zarąbałem!

 

---------------------------------------------------------------

 

Jest Elf, Człowiek i Krasnolud. Siedzą w karczmie i piją wino.  Nagle każdemu z nich wpadła do wina mucha. Elf powiedział, że nie pije dalej. Człowiek wyjął muchę i pije dalej. Krasnolud wyjmuje muchę i mówi do niej: oddaj to, co wypiłaś.

 

---------------------------------------------------------------

 

Młody Krasnolud wraca z randki. 

- Jak się udało spotkanie? - pyta tata Krasnal. 

- Nieźle, wydałem tylko 4 srebrniaki. 

- Uuuuuuu... dużo. Za dużo! 

- Ale ona więcej nie miała. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Krasnolud mówi do syna: 

- Gdy będziesz grzeczny to pójdziemy do cukierni, żebyś sobie popatrzył na lody! 

 

---------------------------------------------------------------

 

- Jak pan może puszczać wilka bez kagańca?! 

- Ale wie pan, mnie go żal. Chory jest biedaczek, niedługo umrze, niech się chociaż nacieszy. 

- A na co choruje? 

- Na wściekliznę. 

 

---------------------------------------------------------------

 

- Kochanie, co dziś na obiad? - pyta się smok. 

- Konserwa i dwie kluski - mówi smoczyca, widząc rycerza i dwóch krasnali. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Pije Ork z Leonidem: 

- Ech - mówi Ork. - Moja stara wczoraj trojaczki urodziła. 

- Nie przeżywaj tak - mówi Leonid. - Jakoś je rozdasz. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Biega Niziołek w kółko po polance i strasznie się śmieje. Usłyszał to Elf, wyszedł na polanę i pyta: 

- A dlaczego ty tak latasz w kółko i rechoczesz, co? 

- Pobiegaj sam! Zobaczysz!

Pobiegał Elf dobry kwadrans i pyta: 

- No i co w tym śmiesznego? 

- A ciebie trawa po jajach nie łaskocze? 

 

---------------------------------------------------------------

 

Idzie stary Gnom wieczorem ulicą, nagle patrzy, a tu żaba leży. Podniósł ją, a ona przemówiła ludzkim głosem: 

- Jeśli mnie pocałujesz, to zamienię się w piękną kobietę. 

Facet zdębiał w pierwszym momencie, a po chwili mówi wkładając żabę do kieszeni: 

- W moim wieku wolę mieć gadającą żabę. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Siedzi na ławce zboczeniec i Gnom.  Obok nich przechodzi piękna, piersiasta Elfka. Zboczeniec mówi do Gnoma: 

- Dawaj, wyruchamy ją!

- Ale z czego? 

 

---------------------------------------------------------------

 

Idzie Naćpany Hobbit po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. A że był spragniony, to z nadzieją wyciąga zatyczkę. Niestety, zamiast kropli wody z butli wyszedł Dżin i zagaduje do Naćpanego Hobbita: 

- Masz trzy życzenia! 

Hobbit bez zastanowienia: 

- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy! 

- Dobra, proszę! 

Zapalili. Dżin nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi: 

- Dawaj drugie życzenie... 

- Daj jeszcze raz to samo – odpowiada Hobbit. - Dla mnie i dla Ciebie! 

- Dobra. Proszę! Chociaż mógłbyś wymyślić coś mądrzejszego. 

Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł: 

- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie... 

- Trzeci raz to samo! - ordynuje ćpun Hobbit. - Dla Ciebie i dla mnie, a co... raz się żyje... 

- No mądry raczej Ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie. 

Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli: 

- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie... 

 

---------------------------------------------------------------

 

Idzie Leonidka z małym Leonidem przez park. Na alejce pełno gołębi. Mały pyta się: 

- Mamo, masz trochę chleba? 

- Nie, zjesz bez chleba. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Dwóch kanibalów złapało Goblina i wsadzili go na rożen. Przychodzi trzeci i pyta: 

- Czemu tak szybko go obracacie? 

- Kiedy obracamy wolniej to podkrada nam ziemniaki. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Jak możemy nazwać Drowa bez rąk ? 

- Godnym zaufania.

 

---------------------------------------------------------------

 

Haressdren zorganizował spotkanie w lesie. Mówi do nich: 

- Zebraliśmy się tu po to…

A Naga: 

- Zebraliśmy się tu po to... 

Haressdren: 

- …aby omówić ważne sprawy.

Naga: 

- …aby omówić ważne sprawy. 

Haressdren: 

- Tak więc. 

Naga: 

- Tak więc. 

Haressdren się wkurzył i mówi: 

- Nie będę prowadził dłużej tego spotkania, jeżeli ten wstrętny, zielony gad, z wyłupiastymi oczami, się stąd nie wyniesie.

Naga na to: 

- Jaszczur spadaj. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Z pamiętnika Wampira: 

Dzień pierwszy. 

Wilkołak nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. 

Dzień drugi. 

Wilkołak nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. 

Dzień trzeci. 

Wilkołak nasikał na dywan. Wsadziłem mu pysk w kałużę i wyrzuciłem przez okno. 

Dzień czwarty. 

Wilkołak nasikał na dywan, wsadził pysk w kałużę i wyskoczył przez okno. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Przychodzi syn do mamy i mówi: 

- Mamo, koledzy z mojej klasy mówią, że jestem wilkołakiem! To prawda? 

- Nie synku! - mówi mama. - A teraz masz szczotkę i wyczesz sobie twarz... 

 

---------------------------------------------------------------

 

Mówi synek ludożerca do taty ludożercy: 

- Tatusiu jestem głodny! 

Na to odpowiada tata: 

- Poczekaj chwilę, przyniosę ci coś. 

Mija kilka chwil i tata wraca niosąc na plecach trumnę, w której znajduje się wampir. Synek widząc to, posmutniał. 

- Tato znowu ta konserwa?! 

 

---------------------------------------------------------------

 

Nastał okres zmian w życiu wampira. Od wczoraj nie jest już prawiczkiem, ani pracownikiem kostnicy. 

 

---------------------------------------------------------------

 

Stare i dobre czyli...

 

image

 

Tytuł Komiksu: Krasnoludy z Wroniego Gniazda

Scenariusz: Andrzej Pilipiuk, Katarzyna Pilipiuk

Rysunek: Zbyszek Larwa

Wydawnictwo: Fabryka Słów

 Zelgadis

Wróć do strony głównej