Smilodon Careogrodzki

Przeglądano 1076 razy

Z Wielkiej Biblioteki Cesarskiej
Dział XXX Potwory i Bestie.
Stronica  55
Gatunek: Smilodon Careogrodzki
Grupa: III



1. Opis wyglądu:
Smilodon Careogrodzki to magiczna bestia z rodziny kotowatych. Samce i samice różnią się od siebie gabarytami (samce osiągają w kłębie 1,8 m, samice 1,5), nieznaczną długością cielska (samce 2,8 m, samice 2,6 m) i wagą (samce około 550 kg, samice 540 kg). Charakteryzuje się krótkim ogonem i potężnie umięśnionymi kończynami zakończonymi ostrymi, blisko 20-centymetrowymi, chowanymi pazurami. Szczególną cechą Smilodona Careogrodzkiego są dwa długie, szablaste kły, wyrastające z górnej szczęki i osiągające blisko 35 centymetrów długości. Prócz nich widnieją jeszcze mniejsze, służące do rozdrabniania i rozszarpywania ofiar (zarówno na dolnej jak i górnej szczęce). Kończyny bestii nie są tak długie, jak w przypadku innych kotowatych, przez co nie jest aż tak szybki, ale za to nadrabia ową niedoskonałość ogromną siłą, odpornością i wytrzymałością. Umaszczenie Smilodona Careogrodzkiego może być różne, od szarego w czarne pręgi, po białe czy nawet delikatny odcień błękitu. Oczy w kolorze szkarłatnym pozwalają dostrzec w ciemnościach niewielki obiekt (mysz, szczur), oddalony o 250 metrów. Bestia dysponuje doskonałym węchem, pozwalającym na wyczucie ofiary z odległości pół kilometra. Wyczulony zmysł słuchu, pozwala wychwycić dźwięki odległe nawet o 350 metrów.

2. Występowanie i zwyczaje:
Smilodon Careogrodzki należy do grupy potworów, które pojawiły się na ziemiach Fallathanu za sprawą krasnoludzkich magów. Od zarania dziejów Ci brodacze cenili sobie magię żywiołów, wykorzystując ją początkowo dla celów gospodarczych. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy zaczęło wzrastać zagrożenie ze strony przybyłych Orczych ras, które chętnie korzystały ze wsparcia wytresowanych bestii, często hodowanych i poddawanych mutacjom. Po przejęciu władzy przez Klan Żelaza, Batharrian nakazał magom wyhodowanie bojowego potwora, posiadającego magiczną odporność na ogień. Ten element żywiołu był jedną z domen Orczych ras, to też uodpornienie na niego Chowańców dawałoby niezwykłą przewagę w bitwie. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy hordy zielonoskórych zaczęły wykorzystywać do walki przeciwko Krasnoludom dziko żyjące Smilodony Szablozębne, zamieszkujące góry należące do Klanu Żelaza. Batharrian nakazał zabić wszystkie żyjące na wolności osobniki, a jedynie młode miały być dostarczone do Twierdzy Żelaza. Tak też uczyniono i rozpoczęto żmudną tresurę, mającą na celu oswojenie młodych kotów. Należało też w jakiś sposób uodpornić je na ogień. Wykorzystano magię i podziemia, gdzie bestie poddawane były kolejnym rytuałom i doświadczeniom magicznym. Rzucano na nie zaklęcia ognistej tarczy, poddawano działaniu wysokich temperatur i więziono w pobliżu płynnej lawy. Nie od razu przyniosło to oczekiwane efekty. Stworzenia te, ku uciesze krasnoludzkich magów, rozmnażały się w niewoli, a każdy kolejny miot, zdawał się coraz bardziej ignorować ogień. Ich skóra i mięśnie stały się bardziej wytrzymałe. Po niemal 50 latach podziemnej hodowli, Smilodon Careogrodzki po raz pierwszy wyszedł na powierzchnię, jako bojowy wierzchowiec armii Battharina. Po rozpadzie Klanu Żelaza większość zwierząt zbiegła na wolność, wysoko w góry. Po wielu stuleciach okazało się, że bestie nie tylko przetrwały, ale i rozmnożyły się. Przystosowały się do naturalnych warunków, jakie oferowało im otoczenie, choć skłonność do przebywania pod ziemią w pobliżu miejsc występowania gorącej lawy pozostała. Na powierzchnię wychodzą nocą, polując w stadach ze skutecznością i taktyką przypominającą wilcze watahy. Zapewne ku rozpaczy swoich prześladowców, bestie te zachowały swoją wrodzoną odporność na żywioł ognia. Badacze sądzą, że jest to możliwe dzięki ich niezwykłym godom, które odbywają się w sąsiedztwie miejsc przesiąkniętych mocą. Nie jest to takie trudne, zważywszy na historię Careogrodu i wojny przetaczające się przez te ziemie. Kopulujący samiec i samica, przebywają na tych obszarach aż do momentu narodzin młodych kociąt. W tym samym czasie reszta stada krąży wokół nich pilnując, aby nikt im nie przeszkodził w tym rytuale. Dostarcza także samicy pożywienia, aby zregenerowała niezbędne siły. Kolejna ciąża u samic, trwająca dwa miesiące, jest możliwa dopiero po dwóch, trzech latach. Nowo narodzone młode przenoszone są do podziemnych leży, sąsiadujących ze źródłami lawy, gdzie ich zdolności wzmacniają się i utrwalają na dobre. Zwierzęta te podlegają surowej selekcji począwszy już od narodzin, którą tylko najsilniejsze osobniki są wstanie przeżyć. Dzięki temu były wstanie dostosować się do nowych warunków, co zapewniło im przetrwanie. Bestie są bardzo cenione wśród pogromców potworów, ze względu na wspaniałe trofea, do których zalicza się szablaste kły, pazury i grube futro. Ubicie Smilodona Careogrodzkiego napawa dumą każdego łowcę, niejednokrotnie wywołując zazdrość u innych.

3. Specjalne zdolności:
Odporność na ogień – Skóra i mięśnie Smilodana Careogrodzkiego odporne są na działanie ognia (redukcja obrażeń o 30%).
Wyczucie źródeł lawy – Smilodon Careogrodzki poddawany był magicznym i fizycznym eksperymentom opartym na działaniu ognia i wysokich temperatur. Potrafi wyczuć obecność wulkanicznej lawy.
Widzenie w ciemnościach – Smilodon Careogrodzki doskonale radzi sobie w ciemnościach.
Wady:
Krótkodystansowiec – Smilodon Careogrodzki dość szybko się męczy, gdy jest w pełnym biegu.
Ociężałość – Ze względu na to, że jest cięższy i potężniej zbudowany od innych kotowatych, nie jest tak zwinny jak jego krewniacy. (-40% do zręczności)
Światłoczułość – Przebywanie w ciemnościach podziemi, odbiło się na wzroku Smilodonów Careoigrodzkich, przez co jest dość czuły i wrażliwy na działanie promieni słonecznych.


Autor: Adelgar

Wróć do strony głównej