Lilia Topielca

Przeglądano 1235 razy

1. Typ: Roślina.

2. Opis:
Lilia Topielca jest typem rośliny, która korzeniami tkwi głęboko w wodzie, a liśćmi sięga wysoko ku jasnym promieniom Solimusa. Bardzo wymagająca, ale też zaradna, doskonale przystosowana do warunków występujących na terenach bagiennych. Nie charakteryzuje się niczym szczególnym, nie posiada ciepłego, jaskrawego ubarwienia, które ma za zadanie wabić większe roje przelatujących owadów, nie cechuje się też żadnym zmyślnym kształtem, więc łatwo można ją ominąć podczas wędrowania przez moczary. Przeważnie rozwija się w wodzie, stosunkowo daleko od brzegu. Pod powierzchnią korzenie tworzą gruby splot, którym roślina utwierdza się do dna mulistego podłoża, a na powierzchni sterczy mniej pokaźna łodyga zakończona niewielkim kwiatem o niebieskich płatkach z czarnymi pręcikami i plamkami, a u podstawy rozrastają się długie, wąskie liście, w parzystej liczbie. Wielkość rośliny zależy od przestrzeni oraz dostępności pożywienia. W malutkich akwenach osiąga niecałe trzydzieści centymetrów, ale przy obszernych rozlewiskach, obfitych w żyzny muł, Lilia Topielca może urosnąć nawet do jednego metra (od powierzchni wody). Roślina w naturze występuje nadzwyczaj rzadko. Rozwija się w określonych miejscach, przy odpowiednich warunkach, w zamulonych zbiornikach wodnych, bajorkach, na obszarze Smoczych Mokradeł, gdzie ma zapewnioną dużą wilgotność oraz zasobną w minerały glebę. Rozkładające się na dnie zbiorników szczątki martwych zwierząt, dostarczają jej niezbędnych składników, które złożonym systemem korzeni pozyskuje z otaczającej wody i mułu. Zdarzały się przypadki, kiedy pod nimi odnajdywano ciała nieszczęsnych topielców, albo drobniejsze resztki po ucztach bagiennych drapieżników, kości, poszarpane włókna mięśni. Dla Lilli Topielca, gnijąca padlina jest najlepszą formą nawozu.

3. Sposób przechowywania i trwałość:
Czerwone, pokryte fioletowymi plamkami korzenie Lilli Topielca, prócz czerpania wody i minerałów, pełnią również funkcję filtrów. Zatrzymują mniej pożądane związki, które następnie przechowują wewnątrz drobnych uwypukleń. To właśnie ta część rośliny stanowi największe zagrożenie, gdyż jej spożycie wiąże się z przedostaniem się zawartych toksyn do organizmu. Korzeń można przyrządzić na rozmaite sposoby, żeby pozyskać z niego zabójczą substancję. Dla przykładu można wycisnąć go i otrzymać czarny, gęsty ekstrakt, albo gotować korzeń do chwili uzyskania ciemno błękitnego wywaru, który po odparowaniu tworzy osad na powierzchni naczynia. Osad można następnie zeskrobać i podać w formie proszku. Trucizna po uwarzeniu zachowuje swoje właściwości przez miesiąc (ekstrakt, wywar, w przypadku sproszkowanego osadu - nawet do roku), więc można spokojnie ją przechować, najlepiej w jakimś chłodnym, ciemnym, trochę wilgotnym miejscu (oprócz proszku), jak piwnica czy lochy. Korzeń również nie może być suszony, bo utraci część mocy. Zachowuje świeżość przez trzy dni.

4. Sposób, w jaki dostarcza się ją do organizmu:
Niezależnie od postaci, trucizna cechuje się wyjątkowo nieprzyjemnym dla zmysłów aromatem, w zapachu przypominający odór rozkładającego się mięsa. Jest łatwa do wykrycia i co za tym idzie może być stosowana jedynie w nielicznych przypadkach, takich jak nałożenie na ostrze broni, żeby po udanym ciosie wprowadzić ją bezpośrednio do krwiobiegu oponenta. Istnieje jednak szansa na zatuszowanie przykrego zapachu, poprzez mieszanie mniejszych porcji z pożywieniem o mocniejszym, wyraźniejszym smaku. Polny czosnek, cebula, czy wonne przyprawy, nie wpływają na działanie trucizny, za to po umiejętnym przyrządzeniu, mogą razem stanowić wykwintne, ale wyjątkowo niezdrowe danie.

5. Efekt, jaki powoduje jej zażycie/dostarczenie do organizmu:
Silnie oddziałuje na czerwone krwinki. Odpowiednie stężenie toksyn wywołuje zbliżone objawy do tych przy chorobach anemicznych. Krew nie jest w stanie przenosić tlenu, ofiara blednie, traci siły, organizm zawodzi z powodu niedotlenienia. Oczywiście dawka śmiertelna zależy od odpowiedniego dobrania ilości trucizny do masy ciała ofiary. Metabolizm też odgrywa ważną rolę, jeśli chodzi o czas działania substancji. Jeśli użyje się jej za mało, skończy się na lekkich zawrotach głowy, które z czasem miną, a przy zbyt długiej przerwie między porcjami, może dać ofierze szansę na wydalenie wcześniejszej dawki, zanim ta skumuluje się z kolejną.

6. Czas, po jakim zaczyna działać:
Średnio 50 mililitrów ekstraktu (wywaru dwa razy tyle, a proszku 150 mg) wystarczy, żeby posłać dorosłego człowieka do Potęg. Po kwadransie organizm obumiera z wyniku niedotlenienia. Podobny efekt można uzyskać przy porcjowaniu, ale wtedy między podaniem pierwszej i ostatniej dawki, nie może minąć więcej, niż jedna godzina. Oczywiście w podanych danych nie uwzględniono indywidualności ofiary. Tak naprawdę otrucie kogokolwiek tym specyfikiem wynika w dużej mierze z przypadku, ale z pewnością można tym sposobem uprzykrzyć komuś dzień, bądź przekonać, że na coś choruje.

6.1 Antidotum i jego dostępność:
Sok z grejpfruta rosnącego na tropikalnej wyspie Azmerah, może szybko zneutralizować działanie toksyn.

Autor: Veart

Wróć do strony głównej