Ostwald

2021-03-14 13:25:08

1. Władza


a. Nazwa
Konfederacja Ostwaldzka, Ostwald; Freimark (Wolna Marchia)

b. Forma Przywództwa
Rada “Tagsatzung” -  składająca się z trzech demokratycznie wybieranych Landamannów. Rada, choć stanowi główny organ decyzyjny w polityce zagranicznej Konfederacji ostwaldzkiej, to jest rozliczana ze swoich poczynań przez Rady Miejskie kantonu, którego to interesy reprezentują.

c. Ustrój
Republikański - Ostwaldczycy preferują utrzymywanie kontroli nad swoją władzą poprzez demokratyczne wybory, w których wyłaniani są najbardziej cwani i zaradni spośród nich. W wyborach startować może każdy, niezależnie od stanu społecznego, z którego pochodzi. Urząd w Ostwaldzie zazwyczaj sprawuje się przez pięć lat lub krócej. Konfederaci cenią sobie ludzi zaradnych i skutecznych, więc reelekcja sprawdzonych polityków jest częstą praktyką. 

Landamann to nazwa najwyższego urzędu państwowego w Ostwaldzie reprezentującego komuny miejskie, które połączone są w kantony wspólnymi interesami gospodarczo-politycznymi. W Ostwaldzie urzęduje trzech Landamännów; Pogranicza (Gmunstadt, Surstadt), Waldlandu (Obernfurt, Falkenburg, Buchse) oraz   Fruchtbarlandu (Letzten, Zuersten, Nuremmölsen). Urzędowanie każdego Landamanna trwa cztery lata lub do odwołania. 

Burgmeister to nazwa urzędu przewodniczącego Rady Miejskiej (Patrycjuszy w Obernfurcie) w danej komunie miejskiej oraz jej formalny administrator. Jego decyzje w sprawach miejskich są ostateczne, jednak polega surowemu nadzorowi ze strony Rady Miejskiej, na czele której stoi. Urzęduje 8 Burgmeistrów, wybieranych na 5-letnie kadencje lub do odwołania.

d. Administracja
Ostwald zamieszkuje 160k mieszkańców, z których 89% stanowią ludzie, 10% elfy, a 1% krasnoludy. 

i. Stolica
Obernfurt - 5% (8000 poddanych): Formalna stolica Ostwaldu, nie jest wcale większa od pozostałych komun miejskich, a ze względów historycznych najważniejsze spotkania Tagsatzungu odbywają się właśnie tutaj. Obernfurt był pierwszym miastem w Ostwaldzie, które wypowiedziało posłuszeństwo Vanthii, rozpoczynając tym samym rewoltę w południowej części prowincji.

ii. Miasta
40 % (64000, 7 miast): Niezależne komuny miejskie są głównymi ośrodkami administracyjnymi i produkcyjnymi Ostwaldu. Można śmiało powiedzieć, że mieszczanie są grupą, która trzyma faktyczną władzę w Konfederacji Ostwaldzkiej.

iii. Wsie
55% (88000 poddanych): Tuż po akcie uwłaszczenia chłopstwa ludność wiejska znacznie się wzbogaciła, a część mieszczan tęskniąca za spokojniejszym życiem wyprowadziła się na prowincje. 

 

Obernfurt

Stolica 8000 poddanych

Budynki: 80 - sklepów, 40 - warsztatów, 16 - karczm, 16 - zakładów płatnerskich, 8 - głównych ulic, 40 - pomniejszych ulic, 16 - posterunków milicji, 11 - domów publicznych, 10 - medyków, 8 - świątyń, 4 - faktorie, 2 - placówki, 3 - brama.

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 4m, średni zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy
Herbem miasta jest biała, wełnista świnia na czerwonym tle. Barwy bojowe na tarczach i pawężach milicji to czerwony, biegnący przez środek pas na białym tle. Tuniki są czerwone, często “przyozdobione” naszywkami z motywem białej, wełnistej świni.

Obernfurt jest położony blisko centrum Ostwaldu. Z racji położenia na wyżynach łagodniejszych niż w przypadku Gmunstadt, czy też Buchse, w okolicy miasta dobrze rozwinęła się hodowla świń, w szczególności zaś tych najbardziej charakterystycznych, włochatych osobników. Poza tym znajduje się tam kilka kopalni żelaza, dającym zatrudnienie dość dużej grupie lokalnych górników. Z racji dostępności surowców w samym mieście funkcjonują cechy związane z szeroko pojętym zbrojmistrzostwem, produkujące broń zaczepną i zbroje, zarówno dla lokalnych milicji, jak i na handel z okolicznymi miastami.

Obernfurt z racji położenia niemalże w centralnej części Ostwaldu, jest uznawany za jedno z bogatszych miast całego regionu, co widać po bardziej ozdobnej, choć nadal całkowicie praktycznej zabudowie. Jego mieszkańcy, przez cudzoziemców określani są mianem “Nieokrzesanych, ale znośnych” lub też, jako “Grzeczniejsza wersja Letzteńczyków” i w istocie, mimo niemalże kultywowanej nienawiści wobec Letzten, mieszkańcy “stolicy” są pod wieloma względami podobni, z wyłączeniem dużego udziału w grupach brygantów. W przeciwieństwie do włości swojego śmiertelnego wroga, ziemię Obernfurtu nie są aż tak przesycone bandytami.
Mieszkańcy tego miasta są ludźmi dość pragmatycznymi. Co prawda wyznają większość bóstw, których kulty istnieją w Ostwaldzie, jednak brak w nich jakiejś specjalnej bogobojności.

 

Gmunstadt

9000 poddanych

Budynki: 90 - sklepów, 45 - warsztatów, 18 - karczm, 18 - zakładów płatnerskich, 9 - głównych ulic, 45 - pomniejszych ulic, 18 - posterunków straży miejskiej, 12 - domów publicznych, 11 - medyków, 9 - świątyń, 4 - faktorie, 2 - placówki, 2 - bramy

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 4m, średni zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy
Herbem Gmunstadt jest Czarny kruk na pomarańczowym tle. Na pawężach i tarczach milicji najczęściej znajduje się pionowy, czarny pas na pomarańczowym tle. Tuniki są jednolicie pomarańczowe. Najemni żołnierze z rodów często noszą swoje własne barwy z pomarańczowymi elementami i wyobrażeniami kruka.

Gmunstadt jest drugim najbardziej wysuniętym na północ miastem Konfederacji Ostwaldzkiej. Z racji położenia na górzystych terenach jego gospodarka opiera się głównie na dość licznych w okolicy kamieniołomach oraz na wydobyciu żelaza, choć to nie równa się ilości urobku przerabianego w Obernfurcie i Buchse. W samym mieście dominują cechy związane z szeroko pojętą obróbką i przetwarzaniem kamienia. Większość żelaza jest przeznaczana na użytek własny lub sprzedawana rodom mieszkającym na północ od miasta.

Z racji swojego położenia, Gmunstadt już w przeszłości nauczył się współpracować z rodami osiadłymi w pobliskich górach. Zauważalna część sił zbrojnych tego miasta pochodziła w istocie ze zubożałej, dawnej drobnej szlachty. Fakt ten, szczególnie po wprowadzeniu Burgrechtu, sprawił że w całej Konfederacji, mimo niezaprzeczalnej nienawiści wobec imperatora, mieszkańcy Gmunstadtu są postrzegani niemalże jako odszczepieńcy bratający się z “Panami” którzy upatrzyli sobie na nich zysk. Z racji tego, mianem “sojuszników” tego miasta można jedynie określić mieszkające na północ od niego rody, które w razie potrzeby, w zamian za broń i pieniądze, mogą wzmocnić lokalne siły zbrojne. Poza tym, Gmunstadt prowadzi dość dużą wymianę handlową z Obernfurtem, jednak jest ona naznaczona sporą podejrzliwością. Z powodu bliskości granicy z ziemiami zajętymi przez raubritterów, głównym bóstwem wyznawanym w okolicy pozostają Jaryło i Pan Wojny, których lokalni mieszkańcy darzą niemalże fanatyczną i zabobonną czcią, upatrując w nich spirytualnych wybawicieli od zbrojnych hord anarchistów.

 

Falkenburg 

8000 poddanych

Budynki:80 - sklepów, 40 - warsztatów, 16 - karczm, 16 - zakładów płatnerskich, 8 - głównych ulic, 40 - pomniejszych ulic, 16 - posterunków milicji, 11 - domów publicznych, 10 - medyków, 8 - świątyń, 4 - faktorie, 2 - stocznie, 2 - brama

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 4m, średni zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy
Herbem Falkenburga jest biały sokół na zielono czarnym tle. Tarcze i pawęże najczęściej są malowane w czarno zielone pasy, natomiast na tunikach lewa połowa jest czarna, a druga zielona.

Falkenburg, zaraz po Letzten, jest najbardziej wysuniętym na południe miastem i jednocześnie znajdującym się najbliżej granicy morskiej. Gospodarka tego miasta opiera się głównie na szkutnictwie, wydobyciu rudy żelaza i hodowli owiec. 

Z racji odizolowanego położenia mieszkańcy Falkenburga są dość nieufni, nawet jak na ostwaldzkie standardy. Zabudowa miasta jest w dużej mierze drewniana. Najmocniej wyznawanymi bóstwami są tu Pan Wojny oraz Weles. Największym wrogiem Falkenburga jest Obernfurt, który z chęcią zdobyłby większy udział w Konfederackiej produkcji żelaza. Z racji tej niechęci do północnych miast, naturalnym “sojusznikiem” Falkenburga pozostaje Letzten.

Pod jurysdykcją Falkenburga są liczne osady rybackie znajdujące się nad morzem, oraz wysunięte dalej na północ tartaki. Falkenburg, ze wszystkich komun miejskich, posiada technicznie najbardziej rozległe terytorium.

 

Letzten

12000 poddanych

Budynki: 120 - sklepów, 60 - warsztatów, 24 - karczmy, 24 - zakładów płatnerskich, 12 - głównych ulic, 60 - pomniejszych ulic, 24 - posterunków straży, 17 - domów publicznych, 15 - medyków, 12 - świątyń, 6 - faktorii, 3 - placówki, 3 - bramy

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 6m, duży zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy

Herbem miasta Letzten jest czarna wieża przypominająca figurę szachową na białym polu. W niektórych wersjach herbu na szczycie wieży stoi gęś. Barwy bojowe malowane na pawężach milicji lub noszone na tunikach, to biel i czerń w prostym schemacie, gdzie lewa połowa tuniki lub tarczy jest biała, zaś prawa czarna. Dla tarcz z ością biegnącą przez środek, alternatywnie maluje się grań na czarno, a skrzydła tarczy na biało.

Letzten położone u podnóży gór ma gospodarkę opartą o pojedynczą kopalnie żelaza, a także hodowle zwierząt - głównie owiec i gęsi. Uprawa roli jest słabo rozwinięta. W mieście funkcjonują cechy związane z przetwarzaniem wspomnianych dóbr. Jest więc cech rzeźników, cech garbarzy, cech tkaczy, cech krojczych, cech krawców i gildie związane z obróbką drewna. Ze względu na relatywnie niskie wydobycie żelaza, nie ma dużego pola dla cechów rzemieślniczych związanych z szeroko pojętym zbrojmistrzostwem. Większość uzbrojenia zaczepnego i ochronnego wykonują tak zwani Partacze - czyli rzemieślnicy bez cechów i tytułów związanych z przynależnością do takowych. 

Letzten znajduje się na samym południu Ostwaldu. Mieszkańcy tego miasta ciężko doświadczani przez górską pogodę, postawili na proste ale wytrzymałe budownictwo znoszące kaprysy natury. Letzten jest miastem prosperującym i rozwijającym się głównie dzięki bezpośredniej bliskości ważnego szlaku handlowego. Jest mocno związane ze swoim partnerem handlowym którym jest Nuremmölsen. Mieszkańcy tego miasta z wręcz prawdziwą pasją nienawidzą Obernfurtu i Buchse, które kontrolują dużą ilość kopalń żelaza - surowca którym Letzteńczykom brakuje. Brygandzi występują na tych ziemiach dość często traktując okoliczne szlaki jako dochodowe. Mieszkańcy miasta i okolic sami w sobie są ludnością dość “bandycką” chętnie atakującą słabszych sąsiadów gdy uznają, że wojna może im się opłacić. Żyjący blisko źródła zagrożenia i prowadzący dość częste konflikty, Letzteńczycy są bardzo bogobojni. Największą popularnością cieszy się Weles i Jaryło. Mieszkańcy Letzten nawet podczas wojny nie zbeszczeszczą świątyni innych bóstw. 

 

Nuremmölsen

10000 poddanych

Budynki: 100 - sklepów, 50 - warsztatów, 20 - karczm, 20 - warsztatów płatnerskich, 10 - głównych ulic, 50 - pomniejszych ulic, 20 - posterunków straży miejskiej, 14 - domów publicznych, 12 - medyków, 10 - świątyń, 5 - faktorii, 2 - placówki, 3 - bramy

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 6m, duży zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy

Herbem miasta jest czarny kozioł w białym tle. Mając takie same barwy jak Letzten, mieszkańcy Nuremmölsen zawsze przyozdabiają swoje białe tuniki i tarcze czarnym kozłem. 

Nuremmölsen jest jednym z dwóch miast, które posiadają dobrą gospodarkę rolną. Obok Zuersten, posiada największe tereny nadające się pod uprawę roli i hodowle zwierząt. Żelazo tu jest praktycznie tylko importowane z Letzten. Pobliskie góry są bardzo ubogie w surowce. Nuremmölsen położone jest z dala od głównych traktów handlowych, jest więc miastem mocno związanym ze wsią i relatywnie ubogim, nawet jak na niezbyt wysokie standardy Ostwaldu. W samym mieście istnieje tylko kilka cechów, związanych z obróbką drewna, które pozyskiwane jest z pobliskich lasów. 

Nuremmölsen ze wszystkich miast Ostwaldu jest najbardziej pro-vanthijskie i zawsze szuka porozumienia z sąsiadami z zachodu. Wszystkie pozostałe miasta, nawet Letzten, traktują ich jako podejrzaną piątą kolumnę, która kiedyś może wykruszyć się z konfederacji. Poza Letzten i Zuersten, Nuremmölsen właściwie ma same wrogie relacje wewnątrz Ostwaldu. Jednak wespół z tym drugim stanowi swego rodzaju spichlerz prowincji. Jak na złość, położony w miejscu, które jest odsłonięte na atak. Mieszkańcy tego miasta, choć jak na Ostwaldczyków przystało są wredni, to wolą dyplomatyczne rozwiązania, gdy przychodzi im rozmówić się z kimś spoza Ostwaldu. Jeśli chodzi o problemy wewnętrzne, tak jak cała reszta, preferują przemoc. Większość mieszkańców wyznaje Jaryło i Welesa. 

 

Zuersten

6000 poddanych 

Budynki: 60 - sklepów, 30 - warsztatów, 12 - karczm, 12 - warsztatów płatnerskich, 6 - głównych ulic, 30 - pomniejszych ulic, 12 - posterunków straży, 8 - domów publicznych, 7 - medyków, 6 - świątyń, 3 - faktorie, 1 - placówka, 2 - bramy

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 4m, średni zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy

Herbem Zuersten są dwie skrzyżowane kosy postawione na sztorc na czerwonym tle. 

Zuersten położone na równinach, wraz z Nuremmölsen stanowi tak zwany “spichlerz” Ostwaldu. Tereny zajmowane przez miasto są idealne pod hodowlę zwierząt i uprawę roli. Chłopstwo w tej części prowincji jest najbogatsze i najbardziej niezależne. Samo Zuersten jest dumne ze swojego silnego związku z wsią. Choć jest najuboższym miastem, pozbawionym cechów miejskich innych niż np Gildia Piekarzy, to mieszkańcy okolic nie mogą narzekać na rzeczy takie jak głód, który jest nieodłącznym elementem biedy w innych miastach. Ceny żywności na rynku wewnętrznym są absurdalnie niskie. Nie bez powodu o Zuersteńczykach mówi się, że są biedni jak myszy, ale syci jak knury.

Zuersteńczycy trzymają się swojej miedzy i starają się nie mieszać w walki między innymi miastami. Czczą przeważnie Welesa i Pana Wojny. Obcy nie są tu mile widziani. Zuersteńczycy to uparci izolacjoniści, którzy uważają, że siły zewnętrzne zawsze oznaczają kłopoty. Nigdy nie angażowali się w konflikty inne niż w obronie własnych interesów. Jest to najstarsze miasto Ostwaldu, choć wielu innych autochtonów nie lubi tego przyznawać. 

 

Surstadt

10000 poddanych

Budynki: 100 - sklepów, 50 - warsztatów, 20 - karczm, 20 - warsztatów płatnerskich, 10 - głównych ulic, 50 - pomniejszych ulic, 20 - posterunków straży miejskiej, 14 - domów publicznych, 12 - medyków, 10 - świątyń, 5 - faktorii, 2 - placówki, 3 - bramy

Obiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 6m, duży zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy

Herbem Surstadtu jest czerwony bazyliszek na czarno-żółtym polu. Tarcze malują zwykle w czarno-żółte pasy po skosie. Częste jest też malowanie hełmów na kolor ciemnej żółci.

Miasto położone na równinach nieopodal puszczy, nastawione jest na pozyskiwanie drewna. Silnie rozwinięte jest łowiectwo i hodowla zwierząt. Surstadt nie należy do zbyt zamożnych miast, a jego mieszkańcy częściej niż inni tworzą oddziały zaciężne, które walczą nie tylko w lokalnych wojnach między miastami, a także chętnie biorą udział w konfliktach za granicami Ostwaldu. W samym mieście niewiele jest cechów rzemieślniczych. Kilka związanych z garbarstwem i obróbką drewna, pojedyncze cechy zajmujące się obróbką żelaza działają wyłącznie na rynek wewnętrzny. 

Surstadt jest miastem, w którym nie mieszkają zbyt przyjaźni ludzie. Mówi się o nich jako o ludziach niebezpiecznych, wyznających Jaryła, Athiel i Pana Wojny, jednak wiele tych kultów jest nieco wykrzywionych. O Surstadtczykach mówi się, że często czczą leśne demony i głoszą niebezpieczne herezje. Nie należą do zbyt wesołych ludzi, chętnie oddają się zabijaniu za pieniądze, często głosząc - że wojna, jest narzędziem zmian, ogniem który spala stary las, by stworzyć miejsce dla młodych drzew. Choć w konfliktach Surstadt częściej popiera Obernfurt niż z nim walczy, to większym szacunkiem cieszy się wśród mieszkańców tego miasta Letzten. Nie uważają ich za przyjaciół, ale za godnych rywali. Surstadtczycy uważają, że żaden pieniądz nie śmierdzi. Jedyny układ na jaki nie mogą się zgodzić, to walka po stronie kraju, który kieruje swoją ramię zbrojne przeciwko Ostwaldowi. 

 

Buchse

9000 poddanych

Budynki: 90 - sklepów, 45 - warsztatów, 18 - karczm, 18 - zakładów płatnerskich, 9 - głównych ulic, 45 - pomniejszych ulic, 18 - posterunków straży miejskiej, 12 - domów publicznych, 11 - medyków, 9 - świątyń, 4 - faktorie, 2 - placówki, 2 - bramyObiekty unikatowe: Szafot, lochy, koszary, plac targowy, kanały, mury 4m, średni zamek, ogrody, lecznica, wielka arena, wieża zaklinaczy
Herbem Buchse jest złote ramię z zaciśniętą pięścią na granatowym tle. Tarcze i pawęże zwykle malowane są na granatowo ze złotym (żółtym) pasem biegnącym przez środek, a w tunikach lewa połowa jest żółta, a prawa granatowa. Często spotyka się też niebieskie malowanie kapalinów wśród milicji.
Buchse razem z Obernfurtem to jedne z bogatszych miast Konfederacji Ostwaldzkiej. Z racji położenia na górzystym terenie, dobrze rozwinęła się tam hodowla świń i owiec oraz w pewnym stopniu górnictwo. Podobnie też jak “stolica” Ostwaldu, miasto kontroluje pewną ilość kopalni żelaza, co również wpływa na prestiż, a przez to na mentalność lokalnej społeczności. W mieście najaktywniejsze są cechy związane z obróbką metali oraz szeroko pojętym płatnerstwem i kowalstwem. Do mniej znaczących należą stowarzyszenia związane z hodowlą owiec i świń.
Mieszkańcy Buchse z racji większego bogactwa swojego miasta na tle innych, często są postrzegani jako ludzie dumni i skorzy do przechwałek. Jest w tym sporo prawdy ponieważ stąd też wywodzi się “BOGACTWO, SKURWYSYNY”- Lokalne powiedzenie często kierowane w stronę przybyszów z innych miast w celu sprowokowania bójki. Podobnie jak Obernfurtczycy, mieszkańcy Buchse nie należą do specjalnie bogobojnych ludzi. Oddają cześć wszystkim bóstwom Ostwaldu, jednak sporo mieszkańców zachodzi do świątyni “od święta”.

e. Żywność, towary, luksusy


i. Żywność

(55% wieś) - nadmiar; Wieś Ostwaldzka przeżywa obecnie rozkwit, podobnie jak miasta. Ostwaldczycy specjalizują się w hodowli zwierząt pastwiskowych. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych gatunków jest Świnia Ostwaldzka, która pokryta jest wełną podobną do owczej. Poza nimi hodowane są różne rasy krów, kóz i owiec.

 

ii. Towary

(40% miasta) - nadmiar; Ostwaldczycy wydobywają spore ilości żelaza, z których wykonują dobry oręż oraz narzędzia. W obu wypadkach handel jest ściśle regulowany przez społeczeństwo, które nie zezwala na sprzedaż broni oraz narzędzi m.in. Vanthii. Mocarstwo to nadal traktowane jest jako potencjalne zagrożenie dla istnienia Konfederacji Ostwaldzkiej. 

 

iii. Luksusy

(5% stolica) - niedobór; W konfederacji komun miejskich brakuje wytwórców dóbr, które w innych krajach mogą uchodzić za coś niezbyt rzadkiego, a w Ostwaldzie są symbolem wysokiego standardu życia właściciela. Bogatsi mieszkańcy miast często kupują szklane naczynia z zagranicy, zaś nieliczni rozwijający swe umiejętności magowie zmuszeni są także sprowadzać komponenty i instrumenty sztuki magicznej z innych krain. 

 

f. Godło i flaga 

i. Godło

ii. Flaga
Z uwagi na związkowy charakter Konfederacji, Ostwald nie wykształcił ani własnej flagi, ani wspólnych barw. Zamiast tego, urzędnicy w kontaktach wewnętrznych oraz zagranicznych pieczętują się wyłącznie godłem, a wojska noszą barwy komun, z których pochodzą.

 

g. Hymn
Brak. Historia Ostwaldu jest jeszcze zbyt krótka, a oni sami nie dość zjednoczeni, by myśleć o sobie jako jednym narodzie i co za tym idzie: stworzyć jeden z symboli tej jedności, jakim byłby hymn państwowy

 

2. Charakter mieszkańców


a. Aspekty
Ostwaldczycy nie lubią, gdy ktoś próbuje ograniczać ich wolność. Nie oznacza to jednak, że w tej krainie panuje totalna anarchia. Konfederaci są dobrze zorganizowani w obrębie małych społeczności miejskich.  Różnice społeczne w miastach są widoczne w postaci grup interesów. Ludzie organizują się w gildie i stowarzyszenia, które wpływają aktywnie na życie Ostwaldu. Mieszczanie należą do ludzi porywczych i stanowczych w swoich działaniach.

Usprawnienia technologiczne są czymś, co Ostwaldczycy bardzo lubią, nie ważne jakiej dziedziny życia dotyczą. Zawsze można skonstruować coś, co zaoszczędzi ich czas w przyszłości i usprawni pracę, nie wspominając o narzędziach służących do zabijania innych, toteż krasnoludzcy ‘Mechaniści’ cieszą się w Konfederacji pewnym prestiżem. 

Konfederatów nie można nazwać przyjazną społecznością. Częste walki pomiędzy miastami toczone nieraz z błahych powodów, surowy żywot na skraju cywilizowanego państwa sprawiły, że Ostwaldczycy stali się ludźmi okrutnymi i pozbawionymi sumienia. Na korupcję, przestępczość oraz próby zmiany ustroju na feudalny chętnie odpowiadają widowiskowym linczem lub defenestracją. 

 

b. Natężenie aspektów
60% Chaotyczność  - Dominujący 

30% Technologia - Powszechny

10% Zło - Dodatkowy

c. Specjalność
Wojowniczość. Najbardziej znane powiedzenie Ostwaldzkie brzmi “Komu brak oręża, marna tego dola” i sporo mówi o mentalności mieszkańców. Dla przeciętnego Ostwaldczyka przemoc to pierwsze rozwiązanie, gdy druga osoba próbuje uciekać od odpowiedzialności i stawia zbytni opór w konflikcie. Nie ma więc niczego dziwnego w tym, że każde miasto w Ostwaldzie ma swoją własną milicję, gildie magazyny uzbrojenia, a chłopi przynajmniej po jednej kosie postawionej na sztorc. Wszystko to jest potrzebne nie tylko na wypadek obrony, ale także przy okazji brutalniejszych negocjacji z  własną radą miejską lub innymi członkami konfederacji. 

d. Magia
Tolerowana. Magowie nie mają lekkiego życia w Ostwaldzie. Burgrechty, będące dokumentami fundacyjnymi Ostwaldu, otwarcie walczą z zawodami o wątpliwej przydatności społecznej. Magowie traktowani są jak nieroby, jeśli ich działania nie przynoszą pożytku lokalnym społecznościom. Typowy ostwaldzki mag, to wiejski guślarz lub wiedźma, w miastach zaś ich talent magiczny nie ma zbyt dużego pola do rozwoju, a trudno wyobrazić sobie maga ognia, który poza polem walki, zajmuje się rozpalaniem piecy w piekarni. Wyjątkiem są uzdrowiciele, których zawsze i wszędzie wita się z otwartymi ramionami.

e. Niewolnictwo
Nielegalne. W Ostwaldzie, który nie tak dawno wyrzucił feudalizm na śmietnik historii i przyjął ustrój republikański, niewolnictwo czy nawet pańszczyzna są po prostu nielegalne. Każdy Ostwaldczyk szanuje wolność, zwłaszcza swoją. Mieszkańcy tej krainy podchodzą nawet wrogo do idei zniewalania osób spoza Konfederacji. 

f. Relacje względem obcych
Ksenofobiczne. W Konfederacji nie lubi się obcych. Ostwaldczycy w najlepszym wypadku uważają, że obcy sprowadzają kłopoty, w gorszym zaś uznają ich za niebezpiecznych idiotów, z którymi kontakty nie polegające na przemocy należy ograniczyć do minimum. Nie ma w tym podejściu niczego dziwnego biorąc pod uwagę, że Imperator traktował Ostwald jak karny rynsztok i miejsce zsyłek dla niebezpiecznych kryminalistów. Przybyszy traktuje się źle, nawet jak na chaotyczne standardy Ostwaldu. Zabicie obcokrajowca obędzie się bez konsekwencji dla sprawcy, jeśli będzie to wynikiem zatargu. Pewną taryfą ulgową cieszą się elfi przybysze, bowiem przedstawiciele tej rasy zrobili dla Ostwaldu sporo dobrego w czasach zbrojnej rewolty przeciw Vanthii. Wszelkie rasy inne niż elfy, krasnoludy i ludzie są nielegalne w państwie.

g. Ekstremiści i Opozycjoniści

Ekstremiści - Anarchiści - niektórzy Ostwaldczycy uważają, że najlepszą drogą rozwoju społecznego jest jeszcze większa decentralizacja i postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem, przy jednoczesnym wspieraniu innowacyjności. Niechęć do części praw Ostwaldu jest ich cechą charakterystyczną, lubią zwłaszcza krytykować przymus pracy, który według nich jest tylko inną formą niewolnictwa -  niedopuszczalną w rozwijającym się społeczeństwie. Skrajnymi anarchistami pozostają zasiedlający północne rubieże kraju raubritterzy.

Chaotyczność 70%

Technologia 30%

10% mieszkańców

Opozycjoniści - Paranoiczni Izolacjoniści - Lepiej zorganizowane, skrajnie zmilitaryzowane społeczeństwo, to wizja której nęcącym obietnicą ulega część Ostwaldczyków. Traktują oni obecne rządy, jako przyczynek do przyszłego upadku, nie wierząc w zdolność zdrowej oceny sytuacji politycznej, przez tłuszcze która jest pijana wolnością. Izolacjoniści są skrajnie wrogo nastawieni do obcych i zaszkodzą im, jeśli tylko nadarzy się okazja. Zazwyczaj przekonują innych, że Ostwald otaczają wrogowie, których należy unicestwić lub trzymać ich z daleka.

Zło 60%

Technologia 30%

Chaotyczność 10%

10% mieszkańców

 

3. Ekonomia i gospodarka


a. Handel
Mieszany. Ostwaldczycy preferują handel mieszany z prostego względu - brak naturalnych surowców nadających się do wybijania monet oraz niejednolita polityka monetarna sprawiają, że najtwardszą walutą są konkretne przedmioty. Oczywiście w obiegu znajdują się również bite pieniądze, najczęściej są to miedziaki i srebrne monety. Złoto należy tutaj do rzadkości. Pieniądze najczęściej przyjmowane są od obcych na drodze handlu zagranicznego. 

b. Surowce naturalne


i. Metale:
Nadmiar. W Ostwaldzie wydobywa się wyjątkowo dużo metali nieszlachetnych. Góry są obfite w złoża, które wystarczają na pokrycie potrzeb produkcyjnych Konfederacji, a także na eksport do ościennych państw.

ii. Metale szlachetne:
Niedobór. Absolutny brak złota i niewielkie zasoby srebra sprawiają, że jakakolwiek biżuteria czy bicie waluty o dużej wartości jest po prostu w Konfederacji niemożliwe.

iii. Kamień:
Nadmiar. Pozyskiwany w rozmaitych postaciach z górskich kamieniołomów, które stanowią nierzadki widok wyżej położonych komun miejskich i zaopatrują Ostwald w surowce architektoniczne oraz budowlane.

iv. Kamienie szlachetne:
Niedobór. Kamienie jubilerskie nie są celowo poszukiwane. Istnieją jednak niewielkie cechy i gildie skupione wokół pozyskiwania tychże w górach oraz badania ich praktyczniejszego zastosowania.

v. Drewno:
Nadmiar. Rozliczne tartaki Pogranicza oraz pomniejsze Waldlandu skupiają większość drwali Ostwaldu i zaopatrują go w najrozmaitsze gatunki drewna, którego ilości nadmiarowe przeznaczone są na eksport.

vi. Drewno szlachetne:
Nadmiar. Obecność elfiej diaspory pozwoliła Konfederatom zrozumieć arkana gospodarki leśnej, przez co hodowla rzadkich, cennych drzew i pozyskiwanie z nich wyjątkowo szlachetnych gatunków drewna stało się niemal powszechne. Te nietypowe surowce, z uwagi na swoją naturę i wytrzymałość, wykorzystywane są głównie do celów produkcyjnych.

 

c. Import/Eksport towarów


i. Żywność: 
Eksport - Żywy inwentarz, mięsa solone

ii. Towary: 
Eksport - Broń (embargo dla Vanthii), narzędzia

iii. Towary luksusowe:
Import - szkło, waluty, utensylia magiczne

iv. Surowce: 
Eksport - drewno oraz jego gatunki szlachetne, kamień

 

4. Społeczeństwo


a. Rody 
Typ: Mieszczański

Nazwa: Jülich

Zawołanie: “Des Gilden Vriend!”

Głowa Rodu: Ernst Jülich

Bogactwo: Średnie

Reputacja: Neutralna
Siedziba: Obernfurt

Wpływy: Klasa średnia

Ród powstał wraz z założeniem Obernfurtu. Wywodzą się od hodowców świń i w tym się cały czas specjalizują, niemalże monopolizując obrót nimi w całym Obernfurcie i okolicach. Jülichowie zdobyli dobrą pozycję w społeczeństwie dzięki aktywnemu zaangażowaniu w ostwaldzką rewolucję. Mówi się, że są to wydziedziczeni członkowie rodu mieszczańskiego z Vanthii, który niejako “wyrzucił” ich do Ostwaldu, a ich wsparcie rewolucji jest podyktowane zwykłą chęcią zrobienia dalszej “rodzinie” na złość.

 

Typ: Szlachecki

Nazwa: Schaffgotsch

Zawołanie: “Krew i żelazo!”

Głowa Rodu: Oldrich Schaffgotsch

Bogactwo: Średnie

Reputacja: Nadszarpnięta

Siedziba: Zamek Neue Kynast

Wpływy: Klasa wyższa
Ród Schaffgotschów formalnie powstał kiedy niejaki Siboth Schaff, ubogi właściciel ziemski o dość szemranym pochodzeniu wraz ze swoimi milicjantami wsławił się w Bitwie pod Azeloth. Za swoje zasługi został mu i jego rodzinie nadany herb oraz niewielkie włości z zamkiem Kynost leżące niedaleko od Azeloth. Niestety rodzina nie mogła tam długo rezydować ponieważ rok po podpisaniu traktatu pokojowego z Vanthią, na następcę Sibotha, Gotscha, padły podejrzenia o współpracę z najeźdźcą. W wyniku tych oskarżeń ród został pozbawiony posiadłości i w końcu 4 lata później, po długiej tułaczce, udali się do nowo kolonizowanej prowincji nazwanej Ostwaldem. Tam też szybko przyłączyli się do obozu antyvanthijskiego, czego dość dosadnym dowodem było ostateczne nazwanie swojej nowej siedziby “Neue Kynast”.
Obecnie rodzina nie żywi już, przynajmniej oficjalnie, ambicji odzyskania dawnych włości, a głowa rodu, Oldrich Schaffgotsch, skupia się na konsolidowaniu swoich wpływów wśród drobnej Ostwaldzkiej szlachty, w czym znaczącym argumentem jest zdobycie zwierzchnictwa nad “Czarną Kompanią”.

 

Typ: Mieszczański

Nazwa: Schwarz

Zawołanie: “Schild en Vriend!”

Głowa Rodu: Jano Schwarz

Bogactwo: Średnie

Reputacja: Neutralna
Siedziba: Letzten

Wpływy: Klasa średnia

Ród ten był pierwszą większą rodziną, która osiedliła się w Letzten i szybko rozwinęła oraz praktycznie zmonopolizowała hodowlę owiec na terenach wokół miasta. Oczywistym jest też fakt, że tak jak całe Letzten, nienawidzą Obernfurtu, a w szczególności rodu Jülich, z którymi podobno ma łączyć ich odległe pokrewieństwo (choć za takie stwierdzenie można bardzo szybko skończyć z roztrzaskanym łbem zarówno w Obernfurcie, jak i w Letzten). Polityka tej rodziny skupia się na jak największym wzbogaceniu się… chyba tylko po to by pokazać Jülichom, że ci nie znają się na gospodarce.

 

b. Organizacje
Nazwa: Czarna Kompania

Typ: Wojownicy

Statut: Działalność Kompanii skupia się głównie na wynajmowaniu swoich oddziałów poszczególnym miastom, z czego najbardziej korzysta Gmunstadt i Surstadt.
Poza celami oficjalnymi organizacja ta służy też jako zbrojne ramię rodu Schlaffgotschów i konsolidacji jego wpływów nad rozgoryczoną, drobną szlachtą, która stanowi trzon oddziałów najemnych. Przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że po uwłaszczeniu chłopstwa większość rodów nie miała się gdzie podziać, ponieważ w Vanthii nie byliby zbyt mile widziani, a i większość komun miejskich patrzy na nich jak na element przynajmniej podejrzany i niestabilny. Dlatego też, korzystając z doświadczenia wojskowego i  środków jakie im pozostały, zaczęli formować oddziały zaciężne, które ostatecznie połączyły się w luźny związek nazywany Czarną Kompanią. Siły tej formacji mają nieco inny skład w porównaniu do wojsk Konfederacji Ostwaldzkiej. Ich podstawę stanowi piechota dzieląca się na spieszone rycerstwo - trzon formacji uzbrojony głównie w topory drzewcowe, krucze dzioby i rzadziej miecze dwuręczne oraz lżej opancerzonych żołnierzy uzbrojonych w halabardy, glewie i spisy. Jako wsparcie służą kusznicy.

Siedziba: Zamek Neue Kynast

Przywódca: Oldrich Schlaffgotsch

Wpływy: Klasa wyższa.

Reputacja: Zła

 

Nazwa: Porozumienie Cechów Miejskich

Typ: Rzemieślnicy

Statut: Cechy są najbardziej roszczeniowymi i ekspansywnymi grupami w Ostwaldzie. Ich zatargi z radami poszczególnych miast, czy mieszanie się w politykę, jest ością w gardle dla wszystkich ugrupowań dążących do większej konsolidacji struktury Konfederacji Ostwaldzkiej. Porozumienie Cechów skupia się na obronie niezależności i siły cechów rzemieślniczych w Ostwaldzie. To właśnie prości rzemieślnicy i mieszczanie rozpoczęli zbrojną rewoltę, nikogo nie dziwi fakt, że każda z gildii dysponuje własnym składem uzbrojenia i zapałem do działania.

Siedziba: Kamienica Wrednych Rzemieślników w Obernfurtcie.

Przywódca: Sigismund Lochaber

Wpływy: Klasa średnia

Reputacja: Pozytywna

 

Nazwa: Związek Brygandów Ostwaldzkich

Typ: Zwiadowcy

Statut: Brygandzi Ostwaldcy zostali powołani w wyniku dość dziwacznego prawa, które pozwalało bandom rabować karawany nie należące do lokalnych kupców. Mogły to jednak czynić tylko grupy, które otrzymały koncesję, a co za tym idzie odprowadzały część swoich dochodów do miasta w granicach którego działały oraz zwalczać niezarejestrowane bandy na wspomnianym terenie.
Poza tym organizacja ta służy armii Ostwaldzkiej za zwiadowców, dowodząc nieraz swojej skuteczności podczas wypraw łupieżczych do Północnego Ostwaldu i potyczek z Vanthią.
Siedziba: U starego nożownika - Tawerna w Letzten

Przywódca: Helmut Moczygemba
Wpływy: Klasa niższa

Reputacja: Nadszarpnięta

c. Prawa
Prawo w Ostwaldzie to temat naprawdę śliski. Gdyby spojrzeć na ilość faktycznych przestępstw wedle prawa Ostwaldu, otrzymalibyśmy obraz społeczeństwa spokojnego i praworządnego. Piszący je ludzie zbuntowali się przeciwko ówczesnej władzy. Vanthia prowadząca zasiedlenie tych ziem, wysyłała na nie różnego rodzaju męty społeczne, ludzi którzy byli na bakier z prawem i generalnie element, który można było określić jednym słowem: problematyczny. Prawo Ostwaldzkie jest absurdalne, surowe w kwestiach mało ważnych, często łagodne w sprawach życia i śmierci. 

i. Słowa klucze
Ziemia (Zło) 
Ostwaldczycy dostają prawdziwego szału, gdy chodzi o spory terytorialne. Sprawy tego typu są badane zazwyczaj bardzo skrupulatnie sprawdzane, a oszuści i winni zawłaszczania nie swoich ziem, są surowo karani. Często do zadośćuczynienia w dobrach materialnych dla ofiary lub miasta dołączona jest publiczna chłosta lub obcięcie palca u ręki, czy inne formy okaleczenia. W sprawach dziedziczenia i użytkowania ziemią zasady są proste, dany kawałek ziemi może posiadać tylko jednego właściciela, który może ją przekazać w spadku tylko jednej osobie. W przypadku gwałtownej śmierci, bez zapisania spadku, o prawo do ziemi może wystąpić każdy członek rodziny nieboszczyka i w tym przypadku, spory są rozstrzygane na drodze pojedynku sądowego. 

Umowa (Technologia)
Ostwaldczyków cechuje bardzo nowoczesne podejście do spraw zawieranych umów między organizacjami, oraz osobami. W celu zawarcia umowy, wynajmowane są osoby uczone w prawie, które ustalają konkretne warunki umowy, a także wyznacza granice jej elastyczności, oraz w sposób szczegółowy, ustalają kiedy może zostać rozwiązana i jasno określa konsekwencje jej złamania. W Ostwaldzie, gdzie ludzie z natury są nieufni, wiarygodność jest jedną z ważniejszych cech, a nie wywiązywanie się z umów jest drogą do najszybszego jej utracenia. Świadkami jak i wierzycielami zawieranych umów, są członkowie rady miejskiej, lub rad, jeśli dochodzi do zawarcia umowy pomiędzy mieszkańcami dwóch różnych miast. W razie zerwania umowy i niemożności wypłacenia zadośćuczynienia to ten obowiązek spada na barki rady miejskiej. 

Pobicie, morderstwo (Chaos)
W Ostwaldzie pobicie innej osoby w wyniku sporu w ogóle nie jest karane. Napaść na przypadkową osobę bez żadnego powodu wiąże się z zamknięciem w lochu na kilka dni i połamaniem przez kata wszystkich palców jednej dłoni. W przypadku morderstwa w pierwszej kolejności ustala się czy nastąpiło ono w wyniku sporu oraz czy morderca odpierał napaść czy ją przeprowadzał. Spory w Ostwaldzie traktowane są jako coś normalnego i w ich wyniku czasem giną ludzie. Właściwie pretekstem do sporu może być wszystko, musi być spełniony tylko jeden warunek - obie strony muszą otwarcie do niego dążyć. W przeciwnym wypadku, jest to zwykła napaść. W akcie obrony, morderca z góry jest uniewinniony. W drugim, jeśli osoba zamordowana została bez wyraźnego powodu, a pochodziła z okolicy, to morderca jest okrutnie torturowany, a następnie publicznie stracony. Jeśli ofiara pochodziła spoza okolicy, często kończy się na karach cielesnych i torturach, jednak rzadko kiedy egzekucją, wyjątkiem jest gdy zabito ważną osobę, której śmierć wywołała niepożądany w tym momencie konflikt.

d. Tradycje
Ostwaldczyków trudno nazwać tradycjonalistami, w końcu mowa o krainie, której historia nie ma nawet pół wieku. Powoli kształtują się różnice kulturowe między mieszkańcami Vanthii a Konfederatami.

Bitwa (Zło): Choć Ostwaldczycy znają podstawowe zasady traktowania jeńców, to stosują je tylko w konfliktach wewnętrznych. W przypadku wojny z innym państwem, jeńców po prostu się zabija na miejscu. 

Starość (Technologia): Dla Ostwaldczyków oczywistym jest, że w społeczeństwie nastawionym na produktywność, starsze osoby nie będą tak wydajne jak młode. Zwykle oferuje się takim pracę odpowiednią do ich bagażu doświadczeń. Zwłaszcza pomocne są tu cechy (choć przecież nie każdy do nich należy), które zatrudniają takich ludzi w roli nauczycieli pomagających kształcić młodych czeladników. 

Pojedynek (Chaos): Przemoc to normalna rzecz w Ostwaldzie. Rozstrzyganie sporów, zwłaszcza tych podyktowanych szeroko pojętym poczuciem godności, nie jest administrowane przez żadną instytucję. Krwawe rozstrzygnięcia zawsze mają miejsca tu i teraz. Gdy ktoś odpuszcza w danej chwili, ale planuje i dokonuje morderstwa, nie jest to traktowane jako część sporu, a zwykłe zabójstwo. Nie wszystkie pojedynki jednak muszą kończyć się śmiercią, tak samo nie ma reguł kto z kim może walczyć. Pojedynek między rycerzem a chłopem, nie jest traktowany tutaj jako nic dziwnego, ani tym bardziej śmiesznego. 

e. Religia
Athiel: 5% - Czczona jako Pani Przeznaczenia, cieszy się niesłabnącym kultem wśród elfiej diaspory, sporej liczby medyków oraz magów życia. Jej główny ośrodek kultu wraz wraz ze świątynią znajduje się w Surstadt. Patronuje też tamtejszej lecznicy.

Ordin: 5% - Tajemnicze bóstwo zwane Panem Wojny, posiadające w Konfederacji raptem kilkunastu głosicieli, wędrujących po kraju, za to błyskawicznie popularyzujące się wśród co bardziej zawziętej militarnie części społeczeństwa. Zasady kultu oparte o ich wolną interpretację oraz swoisty pragmatyzm dobrze wróżą rozwojowi tej wiary, aczkolwiek jej stan kapłański nadal pozostaje szczątkowy.

Weles: 40% - Państwo w którym śmierć jest elementem codzienności, jest bardzo dobrą domeną dla bóstw związanych z tym zjawiskiem. Weles w Ostwaldzie, jest wyznawany jako uosobienie śmierci, ale też reinkarnacji. Wobec perspektywy zgonu, który zawsze pojawia się bez zapowiedzi, dla większości Ostwaldczyków jest to niemal intuicyjny wybór. Świątynie Welesa znajdują się w miastach, rzadko kiedy na wsiach.

Jaryło: 50% - Ostwaldczycy nie uważają przemocy za rozwiązanie prymitywne. Wręcz przeciwnie. Jaryło, będący patronem wojny i konfliktów, ma oczywiście swoich wyznawców w Ostwaldzie. Wielu konfederatów wyznaje go “okazjonalnie”, w przypadku większych konfliktów zbrojnych, licząc na jego łaskę i pomyślność w bitwach. Jego stałymi wyznawcami są mieszkańcy miast, rozkochani w przemocy i wojennej pożodze. Świątynie Jaryła są nieliczne, gdyż jak twierdzą sami kapłani - najlepszym ołtarzem dla niego jest pobojowisko. 

f. Przestępczość
Niska: To grząski temat. W Ostwaldzie przestępczość jest technicznie niska, tylko z jednego prostego powodu - prawo zezwala na naprawdę wiele. W istocie, jest to spełniony sen szaleńca. Trudno w Ostwaldzie jest zostać przestępcą chyba, że jest się żądnym krwi maniakiem. 

Wolność słowa - pełna: Każdy może mówić co mu ślina na język przyniesie, nie musi liczyć się przynajmniej z konsekwencjami prawnymi. Z wszystkimi pozostałymi jednak tak.

 

g. Język
W Ostwaldzie używa się trzech języków - Wspólnego, “Ostwaldzkiego” i Gwary Kaprali - nowej mowy, którą przynieśli ze sobą zagraniczni najemnicy i powoli zdobywa ona na popularności. Ponadto, częste zapożyczenia z innych języków, skutkują formowaniem się dużej ilości gwar, które brzmią jak błędna wymowa oryginalnego języka, pasująca do niewyedukowanego chłopstwa.

h. Ubiór
W Ostwaldzie większość odzieży jest wełniana, ze względu na powszechną hodowlę owiec i świń pastwiskowych. Do barwienia tych tkanin używane są tanie i powszechnie dostępne barwniki, jak np. kora dębu, łupiny cebuli itd. Na ubiór męski składają się  spodnie lub nogawice, tuniki o różnych krojach i długościach od połowy uda do kolan, kaptury i filcowe lub wełniane nakrycia głów. Chłopi i mieszczanie noszą zazwyczaj luźniejsze tuniki i kaptury z krótszym ogonem, barwione tańszymi komponentami, gdy patrycjat i szlachta preferują lepiej dopasowane ubrania takie jak Jaka czy Cotterhardie lub Jopule, nierzadko z droższych tkanin i kaptury z dłuższym ogonem. Najbogatsi noszą się w tkaninach o bardziej jaskrawych kolorach, do produkcji których potrzeba droższych barwników. Rzadkie są widoki spodni z ssakiem, które wciąż stanowią nowy element mody w regionie.

Ważnym wyznacznikiem statusu są buty. Nie tylko jakość, ale też wysokość obuwia mówi o statusie społecznym, choć noszenie zbyt wysokiego obuwia - czyli za kolano, traktowane jest jako oznaka wywyższania się i symbol przepychu.

Kobiety zwyczajowo noszą długie suknie, krótkie nogawiczki i niskie skórzane buty. Podobnie jak w przypadku mody męskiej, jakość tkaniny i szczegóły w kroju, stanowią wyznacznik zamożności właścicielki stroju. Wieśniaczki i uboższe mieszczanki noszą na głowach zazwyczaj chusty lub barbetki, gdy bogatsze kobiety preferują wełniane kaptury i chaperony, nierzadko w porze zimowej, wykończone futrem. Choć nie istnieje prawo, ani tradycja zabraniająca nosić kobiecie męskich ubrań, to wciąż podobny widok traktowany jest w Ostwaldzie jako nietypowy i bliski małej sensacji.

Dodatki, takie jak skórzane pasy i sakwy, oraz torby podróżne są elementami również podkreślającymi status społeczny. Bogaci mieszkańcy Ostwaldu, często posiadają mosiężne a czasem nawet srebrne okucia do pasów (w przypadku naprawdę bogatych ludzi), haftowane kaletki lub sakwy, gdy pozostali starają się nie trwonić pieniędzy na niepotrzebne ozdobniki. 

Wspólnym elementem dla garderoby wszystkich Ostwaldczyków są cynowe odznaki. Mieszkańcy konfederacji dumnie noszą je na szatach wierzchnich i czapkach. Te odznaczenia, przedstawiają nic innego jak symbole przynależności, do miasta, do gildii, do wszystkiego, z czym dany Konfederata czuje się związany

i. Kuchnia
Mięsno-roślinna, Ostwaldczycy spożywają w dużej ilości zarówno mięsiwa, jak i warzyw. Nie różni się specjalnie od kuchni zachodniej, choć ma już kilka swoich charakterystycznych potraw, zależnie od regionu. Charakterystyczną potrawą pozostaje Żur Ostwaldzki - zupa mająca wiele wersji, zależnie od regionu, choć zawsze gotowana na podstawie zakwasu z mąki żytniej, która nadaje tej potrawie charakterystyczny, kwaśny smak. Kolejnym daniem, typowym dla Obernfurtu, specjalizującym się w hodowli świń, jest Krupniok - produkt wyrabiany z podrobów, krwi i kaszy. Jest jadany w całej konfederacji, ale do najlepszych należą te ze wspomnianego już wcześniej Obernfurtu. Proces ich wyrabiania jest ściśle związany ze świniobiciem. Kolejne na liście jest danie niezbyt wyszukane, ale idealnie współgrające z praktycznością samych Ostwaldczyków - Ostatnią charakterystyczną dla Ostwaldu potrawą jest wywodząca się spod Nuremmölsen Hauskyjza lub bardziej po ludzku, domowy ser. Wytwarzany jest z twarogu, który po posoleniu i pozostawieniu w ciepłym miejscu nabiera dość ostrego zapachu i smaku. 

 

j. Święta i okoliczności
Jest ich niewiele, poza wydarzeniami związanymi z religią. Te które są znane, to zazwyczaj proste regionalne tradycje, pozbawione wielkiego tła historycznego i tradycji. 

Świniobicie - jedna z niewielu, do których Ostwaldczycy przywiązują większą wagę. Zwykle na tę okazję zbiera się cała wioska, a w przypadku miast cała rodzina, której własnością są ubijane świnie. Całej ceremonii przewodzi Masorz (lub bardziej po ludzku Rzeźnik, najczęściej członek cechu). Rodzina tradycyjnie obdarowuje mięsem i innymi wyrobami bliskich oraz sąsiadów, którzy pomagali im przy hodowli (lub tych którym zwyczajnie ufają), a w przypadku patrycjatu, nie obdarowanie któregoś ze wspólników rodu może oznaczać, że osoba ta wypadła z łask rodziny. 

k. Architektura
Architektura w Ostwaldzie nie jest specjalnie wyszukana. Nie różni się też od tej spotykanej w Vanthii, zwłaszcza tej charakterystycznej dla umiarkowanie zamożnych regionów.

Budownictwo: Średnie, Komnaty: Umiarkowane, Budynki: Murowane, Dachy: Trójkątne, zwykle z dachówki bądź słomy, Zdobienia: brak

5. Teren


a. Klimat
Ostwald jest krainą o dominującym górskim charakterze. Zima jest tu długa i ostra, zaś miasta znajdujące się u podnóża pasm górskich zawsze borykają się z silnymi wiatrami, tam gdzie nie są osłonięte lasami. Lato jest tu krótkie i niezbyt upalne, zaś wiosna należy do najdłuższych okresów w roku.

Wilgotność: Umiarkowana

Wietrzność: Wysoka

Opady: Umiarkowane

Wiosna: Długa

Lato: Umiarkowane

Jesień: Długa

Zima: Bardzo zimna

 

b. Ukształtowanie terenu
Ostwald pozostaje zróżnicowany topograficznie. Północną część kraju stanowią niziny, podczas gdy w południowej dominują wyżyny i niewielkie pasma górskie, a jedyne równiny można tu znaleźć bliżej zachodnich rubieży. Linia brzegowa piaszczysta, z niewielkimi uskokami bądź ich brakiem.

 

c. Zagrożenie
Bliskie Centrum – bezpiecznie.

Bliska Północ – względnie bezpiecznie.

Bliski Wschód –  Niebezpiecznie - Leśne i górskie potwory

Bliski Zachód –  Niebezpiecznie - Raubritterzy (rycerze rabusie)

Bliskie Południe – względnie bezpiecznie.

Odległa Północ – wielkie niebezpieczeństwo - hordy anarchistycznych raubritterów oraz ich silnie ufortyfikowane osady

Odległy Północny wschód – wielkie niebezpieczeństwo - Leniwy Smok, który w trakcie rewolucji Ostwaldzkiej zjadł vanthijskiego agitatora, który wlazł do jego jaskini z anty-konfederackimi ulotkami.

Odległy Wschód – niebezpiecznie - potwory leśne i górskie

Odległy Południowy wschód – niebezpiecznie - raubritterzy

Odległe Południe – względnie bezpiecznie

Południowy zachód – względnie bezpiecznie

Odległy Zachód – względnie bezpiecznie

Odległy Północny zachód – wielkie niebezpieczeństwo - hordy anarchistycznych raubritterów oraz strażnice bandytów

 

d. Specjalne lokacje
Jaskinie - Położone na północ od Obernfurtu góry, skrywają sieć jaskiń i tuneli, które mogą stanowić prowizoryczne schronienie lub miejsce spotkań. Raz na jakiś czas, można w nich spotkać zbłąkane stworzenia które z reguły żyją w podziemiach, co może oznaczać, że tunele sięgają znacznie głębiej niż można sądzić.

Opuszczone kopalnie - Wyeksploatowane kopalnie na północnym zachodzie, są popularnym celem ekspedycji. Okolice Obernfurtu i Gmunstadtu wręcz huczą od plotek o pozostawianych tam skarbów, przez uciekającą szlachtę vanthijską, potworach kolekcjonujących błyskotki i inne tego typu bzdury. Prawda jest taka, że częściej można tam trafić na ukrywających się bandytów (nierejestrowanych) i innych poszukiwaczy przygód, choć chętnych do sprawdzania prawdziwości niektórych plotek, po prostu nie brakuje.

Ruiny - Ruiny miast północnego Ostwaldu są miejscami w których zalegają ogromne ilości zrabowanych towarów, surowców i innych bogactw. Mrowi się w nich od raubritterów i renegatów, a same ruiny są szalenie dobrze umocnione, co nie zmienia faktu, że wyprawy do nich bywają bardzo opłacalne i nigdy nie brakuje chętnych do ekspedycji łupieżczych. 

Podziemia - Położone na północnym wschodzie, kompleksy jaskiń i tuneli, zdobionych ręką istot cywilizowanych, są obiektem wielu opowieści i lokalnych legend. Faktem jednak jest, że mieszka tam Leniwy Smok (nie jest to jego prawdziwe miano), przez co wszelkie wyprawy tam są wyjątkowo niebezpieczne. 

Opuszczona wieża maga - Na południowym zachodzie, w górach pomiędzy Buchse a Letzten stoi opuszczona wieża szalonego maga, który wedle lokalnych opowieści zajmował się magią sera. Kradł nabiał z okolicy, by stworzyć serowego golema. W ciało z produktu spożywczego, zaklął pomniejszego demona, który wpadł w szał i zabił maga. Pozostałości dziwacznych eksperymentów, można ponoć znaleźć do dziś w opuszczonej wieży i pracowni pod nią.

Uroczysko - Malowniczy kawałek puszczy położony na południowym wschodzie, w centrum puszczy. Wyjątkowo wielkie dęby, zostawiają sporo miejsca dla dużych polan i przecinających ten obszar strumieni. Malowniczy krajobraz, jest względnie bezpieczny. Brak krzewów i mniejszych drzew, uniemożliwia większości drapieżników podejście niezauważonym do zwierzyny.  

Legendarny pustelnik - Na południu od Obernfurtu, blisko Busche, w puszczy mieszka szalony rolnik który przez całe życie próbował wyhodować drób pociągowy. Deg Mannix - brzmi jego imię i jeśli wierzyć plotkom, udało mu się wyhodować kurę wielkości osła. Nawet pomijając tę rewelację, faktem jest, że stary i niewątpliwie lekko szalony Deg, jest przyjaznym gospodarzem, który doskonale zna okoliczne puszcze.

6. Wojsko


a. Typy jednostek
Kawaleria - 5% - są to zazwyczaj oddziały lekkiej kawalerii, złożonej z zamożniejszych mieszczan i zubożałego rycerstwa. Dosiadają typowych koni strzelczych, rzadko kopijniczych. Na ich opancerzenie składają się aketony, kolczugi i zbroje kryte oraz otwarte hełmy takie jak kapaliny i bascinety. W walce używają włóczni, sulic i estoków jako broni głównej, broń boczną stanowią miecze i falchiony. Typowymi tarczami dla tej kawalerii, są klasyczne tarcze trójkątne. Część kawalerzystów uzbrojona jest w lekkie kusze. Kawaleria w armii Ostwaldzkiej pełni rolę typowo pomocniczą, zajmującą się atakami na wrogie flanki, w początkowej fazie bitwy unikając walki wręcz i ostrzeliwując ich z lekkich kusz. Lekka kawaleria, jest jedyną formacją pościgową jaką dysponują konfederaci i nadzwyczaj skuteczną, bowiem wytrzymałe wierzchowce są w stanie dłużej ścigać zdezorganizowanego wroga. 

Strzelcy: 35% - Każda komuna miejska posiada własną milicję, której spory procent stanowią oddziały strzeleckie. Kusza to broń o dobrym przebiciu pancerza, celna i łatwa w obsłudze. Na opancerzenie strzelców składają się aketony i czasem kolczugi w przypadku bogatszych żołnierzy. Oprócz oczywistej kuszy o średnim lub dużym naciągu, w uzbrojeniu zaczepnym dominują falchiony, kordy i nadziaki, używane w zespół z puklerzami. W bitwie polowej, zajmują zazwyczaj pozycję za własnymi pawężnikami i strzelają nawiją. Niektórzy odważniejsi dowódcy, umieszczają część strzelców na flance przeciwnej do własnej lekkiej kawalerii, by oddziały te mogły ostrzeliwać wroga związanego walką wręcz od boku, minimalizując ryzyko trafienia we własnych towarzyszy.

Piechota - 60% - Najliczniejsza i najbardziej zróżnicowana formacja zbrojna Ostwaldu. 
Milicja miejska (Włócznicy) - pod tą niepozorną nazwą, kryje się pół-zawodowe wojsko, stanowiące trzon sił zbrojnych Ostwaldu. Część milicji stanowią regularne oddziały, inne zaś powoływane są na czas wojny. Do sił tych należą zarówno regularni żołnierze, zwani Sierżantami, jak i ochotnicy na co dzień zajmujący się drobnym rzemiosłem i innymi mało ważnymi pracami, ale uczestniczący w okresowych ćwiczeniach wojskowych. Milicja w mieście pełni też służbę porządkową. Na uzbrojenie typowego milicjanta składa się włócznia, pawęż i dowolna broń boczna. Opancerzenie waha się od lekkiego do ciężkiego, zazwyczaj najgorszej jakości pancerzem dysponują ochotnicy. Aketony i hełmy otwarte to najczęściej jedyne co mają. Zamożniejsi i bardziej doświadczeni dysponują już kolczugami i niekiedy osłonami pojedynczych kończyn. Zawodowi, doświadczeni milicjanci dysponują najlepszym sprzętem oferującym pełną protekcję ciała. Niekiedy pojedynczy sierżanci korzystają z halabard, glewii lub gizarm jako broni wspierającej całą formację. Milicja Ostwaldzka walczy w głębokich liniach lub zwartych czworobokach, zasięg ich broni umożliwia nawiązanie walki przez aż trzy linie jednocześnie, w wypadku walki z wrogą piechotą uzbrojoną w miecze, pierwsza linia żołnierzy, zawsze używa broni bocznej, gdy pozostałe dwie pchają włóczniami, druga linia na wysokości oczu, a trzecia na poziomie brzucha.

Piechota Cechowa (Ciężka piechota) - W siłach zbrojnych Ostwaldu nie brakuje obecności cechów miejskich, które mają obowiązek wspierać miasta konfederacji w wysiłkach militarnych. Rzemieślnicy będący w najbardziej uprzywilejowanej pozycji, wystawiają zazwyczaj własne oddziały. Skupieni w cechach są zazwyczaj świetnie zorganizowani i dość bogaci, by walczyć w średnim lub ciężkim pancerzu. Dominują tu pancerze kryte takie jak brygantyny i płaty, uzupełniane kolczugami. W ochronie głowy przeważają hełmy otwarte. Bronią zaczepną cechowych są zawsze dwuręczne bronie obuchowe. Topory drzewcowe, berdysze, morgensterny i goedendagi. Cechowi korzystają z falchionów, mieczy i nadziaków jako broni bocznej, nierzadko w zespół ze zwykłą trójkątną tarczą, na której malują symbole swoich gildii. Cechowi nie będący tak dobrze chronieni przez zasięg broni i duże tarcze, wchodzą do akcji po tym, jak wroga kawaleria lub piechota ugrzęźnie na linii pawęży i włóczni milicji. Piechota cechowa walczy w zwartych czworobokach i efektywnie może wykorzystywać 2 linie w trakcie walk dzięki długości swojej broni, zróżnicowanie w uzbrojeniu bocznym, pozwala sprawdzać się też w walkach na terenach miejskich. Obecność tarcz i możliwość podjęcia indywidualnych pojedynków jest niewątpliwym atutem. Druzgocąca siła ich oręża, czyni z nich świetną formację do przełamywania wrogiej obrony, kosztem zwiększonej wrażliwości na ostrzał.

b. Jednostka specjalna
Brygandzi (lekka piechota) -  Brygandzi są kolejną grupą, która w czasach wojny powoływana jest pod broń. Ci lekko opancerzeni piechurzy charakteryzują się umiejętnościami maksymalnego wykorzystania terenu w walce. Ich bandycki żywot czyni z nich dobrą formację do urządzania zasadzek i prowadzenia potyczek w trudnym terenie. Uzbrojenie tych harcowników jest często bardzo indywidualne. Dysponują pewną ilością łuków, oszczepów oraz innej broni miotanej. Broń do walki wręcz jest indywidualna, w bardzo rzadkich wypadkach są to egzemplarze broni drzewcowej czy dwuręcznej. Walczą w szyku rozproszonym, największą skuteczność osiągając w górach, lasach a nawet na mokradłach, gdzie ich lekkie uzbrojenie daje im przewagę nad każdą inną cięższą formacją, która grzęźnie w nieprzyjaznym terenie. 

 

c. Elitarność
Wysoka - Ostwaldczycy toczą ze sobą dużo wojen wewnętrznych. Raubritterzy, walki między miastami konfederacji, rajdy prowadzone na tereny północnego Ostwaldu to codzienność w tym państwie. Społeczeństwo preferuje militaryzm jako gwarant zachowania życia i niezależności. Choć częste ćwiczenia wojskowe nie są w stanie zastąpić prawdziwych doświadczeń bitewnych, to te drugie łatwo zdobyć w tak chaotycznym tworze, jakim jest Konfederacja Ostwaldzka. Jest to również związane z mniejszym potencjałem ludzkim. Straty w bratobójczych walkach skutecznie obniżają liczbę żołnierzy jakich można wystawić do walki z obcymi - jak wiadomo, wszystko w życiu ma swoją cenę, jakość armii również. 

 

7. Osobistości


Ernst Jülich:
Starszy niż sam Obernfurt, Sześćdziesięciopięcioletni Ernst doskonale pamięta powód, dla którego został wydziedziczony i zesłany do Ostwaldu. Jest człowiekiem przedsiębiorczym, ale jednocześnie strasznie złośliwym, co w przypadku Schwarzów przeradza się w otwartą wrogość będącą niejako odbiciem konfliktu między Obernfurtem i Letzten… w miniaturze.
Funkcja: Głowa rodu Jülich
Charakter: Podejrzliwy, Pracowity, Złośliwy
Cechy wyglądu: Wysoki, Chudy, Wąsaty
Emocje: Niechęć, Rozczarowanie, Niesmak

 

Oldrich Schaffgotsch:
Człowiek dość młody jak na swoje osiągnięcia, bo i dopiero co po trzydziestce. Dość charyzmatyczny, potrafi sobie zjednać ludzi ze swojej grupy społecznej, choć w kontaktach z miastowymi, nie licząc Gmunstadt i Surstadt, miewa problemy.

Funkcja: Głowa rodu Schaffgotsch, przywódca Czarnej Kompanii
Charakter: Ambitny, Komunikatywny, Przebiegły
Cechy wyglądu: Przeciętnego wzrostu, krzepki, orli nos.
Emocje: Duma, Niezależność, Wybiórczość

 

Jano Schwarz:
Najstarszy, bo żyjący ponad sześć dekad, członek rodu Schwarzów doskonale pamiętający wojnę z Wszechnacją, zesłanie do Ostwaldu i założenie Letzten. Ponadto chyba jako jedyny (poza samym Ernstem) zna prawdziwy powód sporu z Jülichami, których szczerze nienawidzi i już kilkakrotnie wyzywał ich przedstawicieli na pojedynki, co z jego wadą wymowy musiało brzmieć bardzo ciekawie.

Funkcja: Głowa rodu Schwarz
Charakter: Kłótliwy, Stanowczy, Pracowity
Cechy wyglądu: Szpakowaty, Gruby, Wada wymowy
Emocje: Agresja, Niesmak, Żal

 

Sigismund Lochaber:
Urodzony rewolucjonista. Płatnerz Sigismund nie do końca uznaje nawet obecną władzę w Konfederacji, tak jak w ogóle nie zauważał zmian jakie nastąpiły, lub uznawał je za niewystarczające. Jest dość rzutkim człowiekiem w sile wieku, który już na początku buntu zdobył sobie posłuch, najpierw wśród Rzemieślników ze swojego rodzinnego Obernfurtu, a potem, co dziwniejsze, pośród cechów rzemieślniczych z innych miast z którymi stara się koordynować wysiłki mające na celu utrudnienie umacniania władzy Burgmaistrów i Landmannów w Ostwaldzie.

Funkcja:  Formalny przewodniczący Porozumienia Cechów Rzemieślniczych
Charakter: Agresywny, Prostacki, Szczery
Cechy wyglądu: Niskiego wzrostu, Muskularny, Zmiany skórne
Emocje: Agresja, Bunt, Ekscytacja

 

Helmut Moczygemba:
“Zapluty Helmut”, bo tak z racji jego dolegliwości wołają na niego ludzie, znalazł sobie dziwny, choć większość rzeczy w Ostwaldzie taka jest, sposób na zwiększenie swoich zarobków. Ten niezbyt zamożny urzędnik przedstawił radnym Letzten pewien zdawałoby się szalony, tak jak jego twórca, pomysł… Zaproponował by przeprowadzić rejestr Brygandów i objęte nim bandy zmusić do zwalczania reszty… wydawać by się mogło, że z ratusza będzie musiał wychodzić przez okno, ale bogowie chyba mu sprzyjali, ponieważ z jakiegoś powodu pomysł ten spotkał się z akceptacją, a i koniec końców wszedł w skład Burgrechtu. Dzięki temu łutowi szczęścia, Moczygemba stał się jedną z ważniejszych person w Konfederacji, mogąc wydawać i odbierać koncesję bandytom, z czego skrzętnie korzysta czasami nawet samemu mówiąc “Brygandzi Ostwaldu łączcie się!”.


Funkcja: Urzędnik wydający koncesję Brygandom, co czyni go de facto zwierzchnikiem Związku Brygandów Ostwaldzkich
Charakter: Chciwy, Gadatliwy, Stuknięty
Cechy wyglądu: Szczupły, Zapadłe oczy, ślini się.
Emocje: Zaskoczenie, Zapał, Satysfakcja

 

 

Grafika herbu autorstwa: VeiArts

Projekt utworzony przez: Heinrich, Horst, Bern       Przeredagowanie: Viki, Michu

Wróć do strony głównej