Legenda o dwóch braciach...

2020-08-05 16:57:45

Legenda o dwóch braciach, chciwości, która zabija i tajemniczym duchu na Twierdzy Daakar

Czy znacie legendę o miłości, która poróżniła dwóch braci? O złym psie, która strzeże skarbu podziemi twierdzy Daakar? O tajemniczym duchu, który każdej nocy wygląda z najwyższej wieży i płacze…? Od setek lat szumią o tym nieszczęściu drzewa Lasu Tysiąca Łez; legendę tę opowiadają dęby bukom, buki jodłom, jodły sosnom, a teraz ja opowiem ją wam…

 

 

Dawno, dawno temu, na ziemiach Romen-Dor, za rzeką Gwennelen i Knieją Straceńców, stały dwa warowne zamki, którymi władali dwaj bracia bliźniacy, podobni do siebie jak dwie krople wody. Obaj znani byli z walecznych serc, dzięki którym we wspólnej części podziemi zgromadzili nieprzeliczone skarby. Jednak jednego z braci zwanego Ereshem, dopadła straszliwa choroba, która niejednego doprowadziła do zguby – chciwość. Sprowadził więc potężnego psa o czerwonych ślepiach, na widok których niejeden padł trupem. Pies, potężny ogar, od tej pory strzegł dobrze skarbów schowanych w lochach. Eresh coraz rzadziej opuszczał swoją warownię, często doglądając psa i karmiąc go zaklętymi ziołami, od których zwierzę rosło w siłę i okrucieństwo. Pewnego dnia, kiedy drugi brat wracał z dalekich wojaży, Eresh zobaczył go w towarzystwie najpiękniejszej kobiety, jaką kiedykolwiek widział. Włosy miała długie i jasne, jak promienie słońca odbijające się iskrzącą poświatą w tafli jeziora; jej skóra biała była jak śnieg, a oczy niebieskie, niby chabry rosnące wśród ziół na szerokich, zieleniejących latem łąkach. Kiedy chciwy brat spojrzał na łączącą ich miłość, zapłonął zazdrością i zapragnął mieć na własność pięknowłosą niewiastę. Gdy nastała noc, zakradł się do twierdzy brata i porwał jego ukochaną. Zamknął ją w lochach ze skarbami, których strzegł ogromny pies. Dziewczyna płakała, błagała o litość, lecz zdjęte ślepą chciwością serce Eresha pozostało niewzruszone. Gdy drugi brat dowiedział się, co się stało, natychmiast pobiegł jej na ratunek. Jednak Eresh, zapatrzony w porwaną i pragnący jej tylko dla siebie, wyciągnął miecz i zaatakował brata. Los chciał, by drugi z braci potknął się niefortunnie podczas pojedynku i spadł do lochu, gdzie natychmiast wielki ogar rozszarpał go na strzępy. Dopiero wtedy Eresh przejrzał na oczy i zobaczył, do czego doprowadziła jego chciwość. Okrutne wyrzuty dręczyły jego sumienie; przez wiele dni nieprzerwanie pił, nie mogąc sobie wybaczyć i błagał o śmierć. Minęło siedem lat, brat schudł i zmizerniał, a całe dnie przebywał w swych komnatach, nie potrafiąc sobie wybaczyć. Jedni mówią, że to bogowie zesłali piorun, od którego padł martwy na ziemię; inni, że z rozpaczy wypił truciznę o natychmiastowym śmiertelnym skutku. Ale drzewa mówią, że to nie piorun ani trucizna zabrały chciwego brata na drugą stronę. Duch pięknej dziewczyny, która umarła z tęsknoty za ukochanym głęboko w lochach, pewnej nocy przyszedł do Eresha i widząc jego cierpienie, zlitował się nad nim i gorzko zapłakał. Dwie łzy spadły na jego oczy i zamknęły je w ten sposób na zawsze.

Minęły lata, a oba zamki popadły w ruinę, aż po jednym nie został nawet kamień. Okoliczni mieszkańcy z kamieni zamku dobrego brata postawili niewielką wioskę, a okoliczny las na cześć jego ukochanej nazwali Lasem Tysiąca Łez. Mówią, że w lochach wciąż znajduje się skarb strzeżony przez przeklętego psa, ale nikt nie odważył się nigdy tam zapuścić. Może to prawda, a może nie; jednak do dziś dnia krążą po wsi bajania, że każdej nocy duch dziewczyny wygląda z wieży i szuka w zaświatach mężnego kochanka, a każdy, kto zobaczy ją płaczącą na wieży, wkrótce nieszczęśliwie się zakocha.

Autor nieznany

image

 

 

Wróć do strony głównej