Festyn zimowy - relacja Sathilii

2020-08-05 16:22:31

Wraz z nastaniem chłodniejszych dni w Azeloth pojawiły się pogłoski o tym jakoby jeden z rodów szlacheckich organizował festyn. Chociaż początkowo nikt w te rewelacje nie wierzył to trzeba oddać rodowi D'Paole rację, że festyn nie tylko okazał się doskonale zorganizowanym przedsięwzięciem ale był również zabawą popularniejszą niż wszystkie inne w mieście. Tłumy zgromadzone przy zamarzniętym jeziorze przeciskały się między dziesiątkami rozstawionych straganów i chyba każdy znalazł tam coś dla siebie. Wśród stoisk szczególnym zainteresowaniem cieszyły się słodkości Nuttmeggy, tajemnicze mikstury Sathili i napary Ninde (która stała się też obiektem małego skandalu za sprawą gnoma Tornipa). Chętni mogli też popróbować bułeczek Elendy, rzucić okiem na klejnoty Adelgara, zakupić coś kosztownego u Mayenny lub wspomóc się miksturami Oary. Dla dbających o modny wygląd znalazło się też stoisko niezrównanego Fannfara, które na koniec festynu stratowały tabuny oszalałych fanek bardzich popisów. Dla pokrzepienia na chłodzie powstała również plenerowa karczma Euzebiusza i Petroneli, która cieszyła się sporym ruchem.

Kupcy nie byli jednak jedyną z rozrywek na jakie można się było natknąć na festynie. Odnaleźć można było tam zarówno zabawy dla nisko urodzonej tłuszczy – jak chociażby zrzucenie pokracznego karła z podestu za pomocą celnego rzutu do celu jak i coś dla bardziej wyrafinowanych przechodniów. Chociażby pojedynki, rozgrywające się na specjalnie do tego celu przygotowanym placu, które sprawiały że serce zatrzepotało mocniej w niejednej kobiecej piersi. Walczący byli jednak tak znakomici, że nie udało się ich rozstrzygnąć.

Miłośnicy strzał mogli wziąć udział w konkursie łuczniczym, który wygrał Suli imieniem Rhaegar (w tym miejscu pragniemy gorąco pogratulować celnego oka!) zaś ci którzy wolą sztukę - obejrzeć znakomity spektakl teatru Ploretariat. Na festynie nie zabrakło też magii, zapierające dech pokazy tej dziedziny dali; Panna Lyall, oraz członkowie rodu organizującego festyn Pan Nydard Barbatrosa i Calino D'Paole.

 

 

Wydaje się jednak, że największym zainteresowaniem cieszył się koncert bardów, był to znakomity popis w wykonaniu Nandu Skarlatchry, młodej skrzypaczki Rosarii, bardów Lothalda i Selmira, Drowa Kel'daera oraz Elfki Unndariell. Niestety entuzjastyczna reakcja tłumu wyrwała się spod kontroli i minstrele zostali dosłownie zalani falą miłośników swojej twórczości. Szczęściem nikomu nic się nie stało. Całość festynu uświetnił bal na lodzie a wszystkiemu przyświecały wybchające na niebie pióropusze świateł.

Mieszkańcy Azeloth zgodnie twierdzą, że na tych ziemiach nie było jeszcze festynu który porwałby tłumy, w którego organizację wciągnęłoby się tyle istnień. W czasie obchodów bawili się wszyscy razem, Elfy przy Drowach, Ludzie obok Haressdrenów. Widziano również Niksy i Driady. Można być pewnym, że festyn rozpogodził wiele ponurych zazwyczaj twarzy i wniósł coś w ponure i szare życia maluczkich Fallathanu.

Sathilia D'Paole

Wróć do strony głównej