Kącik Chikaty Speranzy - Plotki mniejsze i większe

2020-07-23 04:37:16

Wiosna to okres rozkwitu w przyrodzie, który zwiastuje naturalną eksplozję piękna i życia po długim okresie stagnacji. Proces ten przekłada się także na życie społeczne. I chociaż wielu powie, że to jedynie często powtarzany stereotyp, ja, Wasza oddana prawdzie i poszukiwaniu informacji Chika Speranza uważam, że leży w tym ziarnko prawdy.

Co prawda tegoroczne wkroczenie wiosny nie było szczególnie szczęśliwe (patrz więcej: Relacja z Pikniku) jednakże obecnie, z ręką na sercu mogę Was drodzy Czytelnicy zapewnić, że wiosna narodziła się także w sercach niejednej damy i niejednego dżentelmena.

Jednym z głośniejszych romansów sezonu jest uczucie, które połączyło członka szanowanej rodziny patrycjuszowskiej Yaretha Arvoreen i nikomu jeszcze do niedawna znaną Aryę. Mezalians ten budzi w wielu niemałe emocje, jako że wspomniana przyszła panna młoda jest ochmistrzynią znanej śpiewaczki Luthien Ranruin. Takie związki nie są czymś na porządku dziennym, stąd opinie na temat tego konkretnego są skrajnie podzielone.

Smaczku całej tej historii przydaje dodatkowo fakt, że Yareth tuż przed zaręczynami zamówił wizytę domową samej Caniry, burdelmamy Czerwonych Alków. Ruszyło go chyba jednak sumienie, bo w ostatniej chwili odwołał, ale zaliczka okazała się tak duża, i tak nadwątliła finanse Arvoreenów, że na przyjęciu zaręczynowym gościom podano szczaw.

Równie gorącym tematem są oświadczyny Artemisa de Lettenhove, który swoje uczucie przy wszystkich gościach Wielkiej Maskarady zadeklarował Ashetcie Ranruin Grimmaldini, pod której patronatem odbyła się cała zabawa. Czyn ten jest dość zaskakujący dla wielu zwykłych zjadaczy chleba, ze względu na krążące do niedawna plotki. Dotyczyły one potencjalnego stanu błogosławionego wspomnianej magini. Najdziwniejsze z tego wszystkiego jest domniemane ojcostwo wcześniej wspomnianego Yaretha Arvoreena.

Najwyraźniej takie niepochlebne opinie nie były w stanie zniechęcić młodego dżentelmena. Powiada się, że jego pośpiech spowodowany jest nie tyle miłością do panny Grimmaldini, co chęcią poznania szczegółów jej badań i przejęcia kontroli nad jej mocą magiczną. Natomiast chętne przyjęcie pierścionka zaręczynowego przez Ashettę ma być rzekomo spowodowane chęcią zyskania bogactwa i podniesienia swojego statusu społecznego.

Oczywiście, wszystkie te informacje to jedynie posłyszane tu i ówdzie opinie różnych osób, jednakże ja - Chika Speranza - jestem zobowiązana Wam drodzy Czytelnicy poznanie każdej ewentualności.

Jeśli jednak moje słowa wzbudzą w Was żyłkę detektywistyczną, serdecznie zapraszam do odwiedzenia Sensuarium Sathilii D'Paole! W tym przybytku ma się wszelako odbyć wieczór panieński panny Ashetty, o czym wspominała ona w przybytku Euzebiusza, zapraszając na niego przy okazji wszystkich zainteresowanych.

Ostatnimi czasy w Azeloth wyjątkowo popularne są jednakże plotki o poczęciu dziecka. Stan błogosławiony nie został zarzucony wszakże jedynie przyszłej pani de Lettenhove. Po dość tragicznych wydarzeniach w karczmie, w których główne role odegrały Liruka i Dante Egan, w świat poszły wieści, które zdecydowanie uradowałyby matkę wspomnianej młodej kobiety. Dotyczyły wszakże domniemanej ciąży Liruki. Przypuszczamy, że matka tej damy nie posiadałaby się z radości, sądząc po tym z jakim zapałem próbowała zeswatać swoją córkę z kuzynem, wspomnianym Eganem.

Niestety - czy też stety - dość szybko okazało się, że to nic innego, jak jedynie plotki karczemnych moczymord, a Liruka cierpiała na bóle o bliżej niezidentyfikowanej przyczynie. Jedynym dobrze poinformowanym źródłem jest Ashetta Grimmaldini, jednakże próby kontaktu z nią chwilowo zakończyły się niepowodzeniem. Niezaprzeczalnym jednak faktem jest, że wydarzenia te odcisnęły się dużym piętnem na parze. Podobnież Egan, z poczucia obowiązku zdecydował się oświadczyć młodej kobiecie, jednakże został wyjątkowo chłodno odtrącony. Przez to podobnież szuka pocieszenia w ramionach wszystkich kobiet, na które natrafi, nie dbając o ich status, majętność, czy dobre imię. Wyrażamy głębokie ubolewanie nad taką radykalną zmianą w zachowaniu młodego mężczyzny oraz wyrażamy nadzieję, że szybko otrząśnie się z tego miłosnego fiaska.

Okazuje się, że nie tylko romans Liruki i Egana jest nieszczęśliwym zdarzeniem. Zła passa dotknęła też rody szlacheckie. Przykładem tego może być ród van Kosov, który obecnie musi stawić czoła uzależnieniu prawej ręki głowy rodziny od podejrzanych substancji alchemicznych, potocznie zwanych narkotykami. Pierworodny baronowej Karsten van Kosov nie raz został przyłapany przez karczemnych bywalców - do których grona sam się zalicza - na wciąganiu różnych proszków bądź wciąganiu ich w dziąsła. Wszystko to zwykle zakrapiane jest sporymi ilościami trunków wysokoprocentowych. Takie przyzwyczajenia Karstena zaobserwowano tuż po jego powrocie ze zrujnowanej powodzią Marlui. Podróż, która w zamyśle miała na celu dopilnowanie rodzinnych interesów obfitowała w dziwne, niewyjaśnione zdarzenia. Szczegóły są nieznane, wiadomo jednak, że Karsten wrócił z wyprawy mocno nadszarpnięty- zarówno fizycznie, jak i psychicznie oraz - co niepokojące - bez żony. Stella de Rissig – van Kosov zaginęła bez słuchu, a rodzina odmawia jakichkolwiek komentarzy. Rodzi się pytanie, w jakiej istotnie formie jest obecnie ród van Kosovów oraz sam owdowiały (?) Karsten. Czyżby te zdarzenia oraz presja odpowiedzialności za prosperowanie rodziny odcisnęły się do tego stopnia na psychice Karstena, by musiał szukać ucieczki w substancjach odurzających? Możemy jedynie się domyślać.

Kolejnym zasmucającym nas wszystkich faktem jest niedawne zerwanie zaręczyn przez pannę Lyall i byłego wojskowego Eomunda. Para, która jeszcze niedawno szykowała się do zawarcia związku małżeńskiego, obecnie nie jest nawet w stosunkach koleżeńskich. Przyczyna tego nagłego końca romansu jest wszystkim nieznana. Krążą opinie, że mogło być to spowodowane zbytnią porywczością wspomnianego żołdaka, jednakże Redakcja szczerze powątpiewa w tę wersję wydarzeń. Wszak Eomund dał się poznać przede wszystkim z racjonalnej, odpowiedzialnej strony. Aż nie chce się wierzyć, że mógłby jakkolwiek skrzywdzić swoją wybrankę. Faktem jednak pozostaje, że związek zakończył się dość nagle. Być może ma to coś wspólnego z ostatnią zażyłością elfki z niejakim Valissem. Niektórzy powiadają, że para dość często razem znikała na pięterku u Euzebiusza, podczas gdy Eomund nie miał o tym pojęcia. Gdy słuchy dotarły do jego uszu definitywnie zerwał z Lyall, unikając tym samym plakietki rogacza. Jednak jak było naprawdę? Cóż, to wiedzą zapewne jedynie sami zainteresowani.

Przełamując falę nieszczęśliwych wieści poinformuję Was, drodzy Czytlenicy, że swoiste święto obchodzi rodzina Lerdanów. Tym fortuna nie szczędzi szczęścia! Po niedawnym cudownym odnalezieniu się córki najstarszego brata Lorana Lerdana, Orlaith Lerdan, na łono rodziny powrócił także jej zaginiony od dwunastu lat brat, Lykfryd Lerdan. Rodzina świętowała to tak hucznie, że sąsiedzi złożyli straży miejskiej donos na głośne wybuchy. Najwyraźniej ekscentryczny wuj, Lyron Lerdan dał popis swoich umiejętności, wysadzając część kamienicy. Chwała Pradawnym, ofiar śmiertelnych brak.

Tym optymistycznym akcentem kończę swoją comiesięczną dawkę najgorętszych tematów z Fallathanu. I pamiętajcie! Jeśli dzieje się coś ciekawego, Redakcja - a w szczególności ja, Chikata Speranza, chętnie wysłucham Waszych relacji!

Chikata Speranza

image

Wróć do strony głównej