Niezwykłe osobowości Azeloth

2020-07-23 04:30:17

Cesarstwo, a już w szczególności jego stolica, Azeloth, to istna zbieranina przedziwnych postaci. Na każdym kroku można się natknąć na nietypowe osobniki. Moją uwagę zwróciła na siebie pewna osoba, która moim skromnym zdaniem w pełni zasłużyła sobie na otwarcie serii artykułów „Niezwykłych osobowości”. Oczywiście mowa o niejakiej baronowej Samar, o której niedostępności już od dłuższego czasu krążą plotki. Postanowiłam bliżej przyjrzeć się tej sprawie.

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że z baronowej jest prawdziwa łamaczka męskich serc! Jej burzliwa historia znana jest niemalże wszystkim mężczyznom w Cesarstwie, skutkiem czego obrosła już grubą warstwą mitów i nieprawdopodobnych dziwów. Stała się swoistą przestrogą dla zbyt prędkich do amorów młodzieńców, w podobie do porywającej niegrzeczne dzieci Baby Jagi. Chwilami przez to trudno było stwierdzić, co było jeszcze faktem, a co już ludowym dopowiedzeniem. Mnie jednakże udało się dotrzeć do sedna tej sprawy.

Wszystko zaczęło się od kilku romansów, które baronowa Samar zdecydowała się ciągnąć równolegle, nie starając się ich nawet zatuszować. Powszechnie znanym jest jej domniemany romans z niejakim Kapitanem Blooxem. Co prawda w miejscach publicznych takich jak rynek czy karczma nie można uświadczyć ich wspólnej obecności, jednakże moje źródło zarzeka się, że w całym Euzebiuszowym przybytku historia Kapitana i baronowej była nie raz poruszana przez różnych bywalców.

Kolejna jej ofiara jest nam wszystkim zapewne dobrze znana i ogólnie lubiana. Jest nią minstrel Lothald, którego Jarmilien Samar rozkochała w sobie do szaleństwa, dając mu złudne nadzieje, tylko po to, by ostatecznie nim wzgardzić. Czy dla własnej uciechy, czy w innym nam nieznanym celu – trudno określić. W efekcie odrzucony bard według naocznych świadków popadł w pijaństwo, nie radząc sobie ze złamanym sercem. Co prawda podobno w spotkaniach z Jarmilien stara się trzymać fason i uśmiechać mimo przeciwności losu, jednakże wiadomo, że nie jest to proste.

Podobny los spotkał miejscowego pijaczynę, Calle Boryena. Z nim sprawa przedstawiała się jeszcze poważniej, ponieważ mężczyzna odurzony różnymi substancjami o wątpliwym pochodzeniu, dał sobie wmówić ożenek z baronową, wspólne pożycie, a nawet posiadanie dziecka.

Dla jednych może wydawać się to śmieszne. Inni jednak być może zrozumieją szok, który przeżył pan Boryen po poznaniu prawdy i zostaniu odrzuconym jak jego poprzednicy. Należy pamiętać, że dla osób będących pod wpływem alkoholu, rzeczywistość rzadko musi mieć sens.

Na tym jednak nie koniec. Niedawne wydarzenia mające miejsce podczas urodzin niejakiej Lu Lerdan, córki znanego kupca Lorana Lerdan udowadniają nam, że baronowa póki co nie zamierza poprzestać na dotychczasowych mężczyznach i wciąż obiera sobie na celownik nowe ofiary. Najnowszym nieszczęśnikiem jest niejaki Xander, który póki co najwyraźniej nie zdaje sobie sprawy z czyhającego nań niebezpieczeństwa. Ostrzegamy Panie Xanderze! Nie wszystko złoto, co się świeci i nie wszystko to czułość, nawet jeśli mówi że kocha!

Romans ten jednakże nie spotkał się z aprobatą najbliższych znajomych Pani Samar. Bliska jej młoda dziewczyna o imieniu Rosaria podobnież bardzo żywiołowo zareagowała na jawną bezwstydność baronowej, która to na wspomnianej zabawie dała upust swoim żądzom, napastując Xandera. Czyn ten zdecydowanie nie przypadł do gustu Rosarii, która to nie mogła przeboleć zranienia i odrzucenia Lothalda, w którym rzekomo widziała potencjalnego partnera życiowego dla baronowej. Wieczór podobnież zakończył się w niezbyt przyjacielskiej atmosferze. Redakcja wyraża szczere ubolewanie nad takim obrotem spraw.

Najwyraźniej nawet najbliżsi Pani Samar dawno się pogubili w jej związkach i celach. Ciężko określić, do czego baronowa zmierza. Mnie pozostaje jedynie dalej obserwować rozwój wypadków i trzymać rękę na pulsie, byście Wy, moi drodzy Czytelnicy zawsze byli dobrze poinformowani. Czas pokaże, kim tak naprawdę jest ta osobowość Azeloth.

Chika Speranza

image

Wróć do strony głównej