O weselu Acalii i Lametha v’Zillah

2020-07-18 03:31:57

 

Acalię poznałam w okolicznościach, które trudno nazwać sprzyjającymi. Niemniej osobowość tej ludzkiej kobiety jest wyjątkowo przyjemna i bez względu na sytuację, w której się znalazłyśmy, nie mogłam nie obdarzyć jej sympatią. Toteż zaproszenie na jej ślub przyjęłam z radością, równą tej, z jaką później szukałam dla nich prezentu.

Uroczystość miała miejsce w rodowej siedzibie v’Zillah, która zaskoczyła mnie wystrojem. Sala bowiem, do której zostaliśmy skierowani zaraz po przybyciu, została utrzymana w ciemnej tonacji, a pod stopami miast dywanów pojawiła się iluzja kruszonego szkła. Dla mnie, maga, każdy przejaw magicznej twórczości jest sztuką. Większą, czy mniejszą, ale nadal sztuką. Również magii pomieszczenia zawdzieńczały niecodzienne oświetlenie.

Niespodzianką było pojawienie się Cesarza z rodziną. Jeśli mam być szczera, to nie widziałam, by wcześniej pojawiał się na salonach arystokracji. Jego obecność tam była wyjątkowym wydarzeniem.

Teatr Proletariat przygotował wiele niespodzianek dla zabawienia gości. Sama zainteresowana byłam grą w szukanie wilka, ale wśród tłumu zaproszonych było to szczególnie trudne, toteż zostałam biernym uczestnikiem wydarzeń. Za to przyjemny dla oka był występ Haeli, pokazującej kunszt i artyzm najwyższej jakości w wykonanym przez siebie tańcu.

Konkurs dla Acalii i Lametha także okazał się być ciekawym pomysłem - okiełznanie smoka, nawet jeśli był wytworem magicznym, nadal jest niecodzienną czynnością i wspaniałym widowiskiem dla obserwujących. Ku mojemu rozczarowaniu bęstię pierwszy okiełznał pan młody, wykazując się w tej konkurencji wyjątkową, męską stanowczością.

Gospodarze zadbali o to, by gościom niczego nie brakowało. Od sycących oczy wnętrz, przez jedzenie, muzykę i oryginalne dekoracje, do konkursu dla Młodych, którym można było sekundować. Dzięki różnorodnemu towarzystwu, wśród którego odnalazłam wiele znajomych twarzy, a przede wszystkim dzięki dobrej atmosferze przyjęcia, w której prawie wszyscy dobrze życzyli nowożeńcom, wesele wspominać będę zawsze dobrze i przyjemnie.

Lyall

Wróć do strony głównej