Czy Canira zabiła własne dziecko?

2020-07-15 04:39:59

Czerwone Alkowy. Najchętniej odwiedzany przybytek Azeloth. Miejsce relaksu, rozkoszy - i perwersji. Zamtuz Caniry bezdyskusyjnie jest jednym z najbardziej rozsławionych miejsc w całej stolicy. Czy raczej – był.

W tej całej historii rodzi się wiele pytań, na które wciąż brak odpowiedzi. Chociażby, dlaczego właściwie Canira oddała przywództwo siostrze? Okres, w którym pełniła funkcję skarbnika nie trwał długo. Wystarczył jednak, by Czerwone Alkowy wypadły z łask szlachty i straciły swoją wyjątkowość. Panny lekkich obyczajów nie były już tak rozchwytywane co niegdyś. Zanosiło się na prawdziwy kryzys.

Kryzys jednak nigdy w pełni nie nadszedł. Pożar i śmierć Attasiry całkowicie odmieniły losy Czerwonych Alków. Wstrząsnęły one światem elit – jednak nie na tyle, by nie pociągnęły za sobą wielu spekulacji w rekordowo szybkim czasie.

Mianowicie, czy przypadkowy pożar rzeczywiście był zupełnym przypadkiem? Jak donoszą naoczni świadkowie, wszystko by na to wskazywało. Zrządzenie losu, które zbiegło się w czasie z niesamowitą nieudolnością jednej ze służek, przyczyniły się do zaprószenia ognia. Tak przynajmniej zdawałoby się na pierwszy rzut oka. Cóż jednak, jeśli za wydarzeniem, które spowodowało reakcję łańcuchową, stało coś innego?

Pożar zdawał się idealnym rozwiązaniem niewygodnej sytuacji. Pozwoliłby na rozpoczęcie wszystkiego od nowa, stworzenie białej, czystej karty, którą można byłoby w dowolny sposób zapełnić.

 

 

Od pewnego czasu coraz głośniejsze stawały się dyskusje na temat nagłej abdykacji starszej z sióstr. Przybrały one na sile szczególnie wtedy, gdy dobra passa Alków dobiegła końca. Plotki o niezadowoleniu Caniry nie miały końca. To one, tuż po tragedii, miały podsycić teorie, podług których to właśnie ona odpowiedzialna była za katastrofę.

Oczywiście, nie zabrakło również spekulacji dotyczących kochanki Caniry, Callisto. Długowieczna dość szybko została posądzona o romans za plecami swojej partnerki. Tuż po tym nastąpiła seria plotek wskazujących, że to właśnie ta sytuacja spowodowała zaognienie w relacjach sióstr, a co za tym idzie, doprowadziło ewentualnie do kresu jednej z nich.

Wiele osób poszeptuje, że siostry de Tribo nigdy nie miały poprawnych relacji. Ile w tym prawdy, ciężko ocenić, jako że przy publiczności nigdy nie okazywały sobie otwartej animozji. Kto jednak potwierdzi, że nagły upadek Alków był czystym przypadkiem?

Nie jest to jedyna kwestia budząca wątpliwości. Oprócz nich, dość głośno mówi się o niewyjaśnionych motywacjach, które pchnęły Attasirę w objęcia śmierci. Otóż, tuż po wybuchu pożaru, Attasira, miast ratować swoje życie, szybko pobiegła na piętro przybytku. Cóż mogło być tak cenne, by ryzykować swym zdrowiem, czy nawet jak w tym przypadku, życiem?

Zdecydowanie nie bogactwo. De Tribo, od lat zarabiając na siebie niemałe pieniądze, nie musząc zaciągać żadnych kredytów, nigdy nie musiały martwić się o bogactwo. Które, swoją drogą i tak znajdowało się w rękach Caniry. Dlaczego więc Attasira udała się na piętro mając świadomość, że ogień w szaleńczym tempie zajmie całe pomieszczenie? To pytanie nie ma odpowiedzi. Można jedynie gdybać. Skarb, po który udała się właścicielka Czerwonych Alkow, wraz z jej ciałem przepadł w pożarze.

Koniec końców, pieczę nad zniszczonym budynkiem odzyskała Canira. Oficjalnie nie wiadomo, jakie działania zostaną przez nią podjęte. Zdawałoby się, że najprostszą drogą, którą powinna obrać, byłoby odbudowanie zamtuzu. Czy jednak właśnie to niesie przyszłość? Czas pokaże.

Autor nieznany

image

Wróć do strony głównej