Dział Nieklimatyczny - Bluzgi u Ebiego - zgoda czy niezgoda?

2020-07-12 04:10:01

„Wpleść wulgaryzm do wypowiedzi, jest poniekąd szkutą. Dobrze użyty podkreśla siłę zdania czy też wyrazu. No ale traci na znaczeniu, gdy się je nagminnie używa. Podsumowując wulgaryzmy są wskazane, ale nie jako forma przecinka :P Zresztą co to za karczma bez wulgaryzmów? Chcą bez, to niech idą na salony ^^”

[Hazzer Thro`Ame 12086]

Czy zgadzasz się, by w karczmie „Pod Pijanym Półorkiem” w wypowiedziach współgraczy pojawiały się wulgaryzmy, czy powinno być to tępione, usuwane z autorem z urzędu, piętnowane? Czy zakładanie, że logujący się na KF widzi oznaczenia gry oraz jest świadomy, jakie możliwości i zagrożenia niesie za sobą przebywanie w Internecie, jest mylne i należy złożyć w ręce rangowych opiekę nad graczami?

„Dla mnie takie używanie bluzgów świadczy o bardzo niskim (albo chociaż słabym sposobie gry).

Nie wiem skąd brałaś taki sposób gry, ale wiedz że jest on nie do przyjęcia. Kreacja postaci za pomocą bluzgów z wszystkich stron świata NIE świadczy o jej zajebistości. Można inaczej stworzyć świetny obraz postaci i samą postać. Bluzgi to nie jest jedyne wyjście.”

[brak zgody na podanie nicku autora]

Jako handlarz w „realu”, zaczęłam analizować sytuacje pod kątem, w jakim sprzedaję innym współgraczom postać prostytutki, jednej z wielu moich postaci. Czy jest ona do przyjęcia dla ogółu odbiorcy? Czy mój styl zabawy w tej kreacji budzi niesmak? Czy nie o to mi chodziło, gdy buduję tę postać? By kuła, obrzydzała, zniechęcała? Czy jako pisarz tworzę coś, co działa w tak sugestywny sposób, że odrzuca na wszystkich płaszczyznach? Czy może jest to tak słabe, że duża grupa ludzi uważa to za nieakceptowalne?

„Oczywiście, że wulgaryzmy powinny się pojawiać. To zależy tylko i wyłącznie od postaci. Niektóre używają ich jak przecinków, inne robią to jedynie od święta.”

[Nathaniel Hawthorne 10287]

Pytanie o wulgaryzmy w karczmie postawiłam w ogłoszeniu i opisie KP. Przez dwa dni zgłosiło się do mnie 20 osób. Dwie z nich nie rozumiały sensu pytania o podobne rzeczy, ponieważ wyrażają one kategoryczny sprzeciw podobnemu pisarstwu. Jedna osoba wyraziła się jednocześnie na tak i nie. Reszta osób była za używaniem wulgaryzmów, jeśli będą stosowane z umiarem, rozsądnie.

 

image

80% TAK | 15% NIE | 5% TAK i NIE

 

„Jak dla mnie, mogą się one pojawić, jeżeli wynika to z charakteru postaci. Jednak bez przesady. Poza tym, można użyć archaicznych form wulgaryzmów, by odpis wyglądał lepiej.”

[Lehelmin 4776]

„Moim zdaniem wulgaryzmy w karczmie niczym nie różnią się od tych w sesji, czyli że należy ich używać umiejętnie i z umiarem, bo inaczej cierpi na tym powaga i autentyczność postaci. Z drugiej strony nie może być tak, że postacie w ogóle nie będą rzucały mięsem.”

[Nydard 5101]

„Wulgaryzmy w karczmie dla podkreślenia wypowiedzi moim zdaniem powinny być dopuszczalne. Oczywiście nie używane przesadnie.”

[Larras Sansygir 32]

„W żaden sposób nie przeszkadzają o ile nikogo nie obrażają.”

[Guido 1148]

Trudno jednak określić, co nie jest przesadą. Jak przekleństwem wycelować w odbiorcę? Który tekst fabularny może odebrać personalnie? W punkt mojego pojmowania sprawy trafił Conall.

„Tak, popieram wulgaryzmy w karczmie. Tak samo jak w codzieniku.

Dlaczego? Bo to część fabuły. Często ludzie dostosowują swoją narrację do charakteru postaci. Dla mnie to jest naprawdę dobry zabieg literacki. Narracja i dialogi są integralną częścią postaci.”

[Conall 179]

Na KF możemy prowadzić rozgrywki fabularne i budować postacie na wielu płaszczyznach. Umiejętne prowadzenie gry w narracji, ogłoszeniach, a nawet w opisach miejsc może sprawić, że uzyskamy wpływy, wykiwamy kogoś, zdobędziemy fabularnych przyjaciół lub wrogów. Wulgaryzm może (ale nie musi) w tym pomóc. Każdy ze środków wyrazu, jakie obierzemy do budowania swoich postaci, użyty w niewłaściwy sposób, może tylko zniechęcić czytelnika, do śledzenia naszej twórczości. Dla mnie kategoryzowanie osób stosujących wulgaryzmy jako ograniczone językowo i źle wychowane jest błędem. Wiele z nas ma parę kont i parę postaci - większość dlatego, że ma parę pomysłów na prowadzenie gry i chce się realizować w nich wszystkich.

 

image

 

Podsumowując:

  1. Gracze w większości wyrażają zgodę na pojawianie się wulgaryzmów w karczmie.
  2. Od osobistego poczucia klimatu zależy, czy używane przez współgracza wulgaryzmy są przesadzone, czy do luźnego przyjęcia.
  3. Gracze są świadomi przesady, zdolni odciąć się od współgracza, który swoim stylem ich razi/zniechęca/psuje zabawę. Nie wyrażają potrzeby chronienia ich przed wulgaryzmami z urzędu.

„Jeśli chodzi o narracje, to tu też zależy od "stylu" pisania. Choć zauważyłem, że niektórzy wg mnie nadużywają w takim przypadku wulgaryzmów to... mnie to nie przeszkadza. Chcą, taki jest ich styl i już. Przecież nie muszę z nimi pisać wielu sesji, a w karczmie wchodzę w minimalne interakcje.”

[Rethun 11969]

Otóż to. Zakładamy, że logujący się na KF jest świadomy tego, co robi. Zakładamy, że widział oznaczenia gry. Zakładamy też, że wie jakie zagrożenia, przyjemności i pożytek niesie za sobą przebywanie w Internecie. Pomijamy coraz bardziej powszechny wulgaryzm w świecie współczesnym. Pomijamy savoir vivre i wychowanie wyniesione „z domu”, bo ma się ono nijak do patologicznego zabójcy, jakiego opisujemy w karczmie. Przypominamy, że nie musisz czytać wszystkiego tego, co w Internecie zamieszczają ludzie. W dodatku nie musi być to prawda. Przypominamy również, że należy stosować się do regulaminów miejsc, w jakich przyszło się Wam bawić.

Do zobaczenia w karczmie.

Śnieżka

image

 

[Autorzy cytowanych wypowiedzi wyrazili na to zgodę. Tekst jest wyłącznie poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie „Czy istnieje wśród graczy zgodna na pojawianie się wulgaryzmów w karczmie?”, zestawieniem opinii graczy na ten temat i opatrzenie ich we własną opinią autora. Rysunki autorstwa Śnieżki.]

Wróć do strony głównej