Opinia Głosu: Deszczowe Smuty czyli jak radzić sobie z deszczową chandrą według Conalla

2020-07-12 03:24:53

Krople deszczu bębniły o okno Redakcji „Głosu Fallathanu”. Na dworze zrobiło się ponuro. Na ulicy prawie nikogo nie było, wszyscy chowali się w ciepłym przybytku Euzebiusza „Pod Pijanym Półorkiem”. Dziś nikt nie rozłożył żadnego kramu na targowisku w obawie przed zniszczeniem towarami. Moja sąsiadka narzekała na zalaną piwnicę... Poszkodowanych zapewne było i jest coraz więcej. Sezon burzowy dopiero się rozpoczął. Nikogo nie powinno to dziwić – wszakże przez kilka tygodni cieszyliśmy się na Małej Vanthii całkiem upalną pogodą. Mimo wszystko i tak z deszczem przychodzi czas na Wielkie Narzekania.

Co można robić podczas deszczu? A może – czego nie robi się podczas deszczu? Raczej nikomu nie chce wychodzić się z domu, bo ubrania zaraz przemakają. Nawet ich dosuszyć nie można na strychu, bo zazwyczaj dach przecieka. Nie można wybrać się w podróż.

 

image

 

Prędzej wyciągnie się zaskórniaki ze skarpety chowanej pod łóżkiem i opłaci się maga, który wyczaruje teleport do odległego miejsca. Żaden młodzieniec nie zaprosi pięknej panny na romantyczny spływ rzeką, bo bardziej prawdopodobne będzie to, że wylądują na pierwszym lepszym zakolu, niż spędzą ze sobą miły dzień. Dzieci nie wyjdą na ulicę i nie będą kopać piłki. Właściwie może to i dobrze, bo „przypadkowo” nie wybiją nikomu okna. Może tylko chłopi będą cieszyć się, że pada deszcz, o ile w tym roku zasiali pole ogórków.

Gdy rozpoczął się sezon burzowy, niektórzy z naszych Redaktorów nie mogli dotrzeć do miejsca pracy. Na próżno wypatrywałem przepięknej Heli. Dawno nie miałem wieści od Shessyl, która pewnie zaszyła się w swoim domku i nie wyściubiała z niego nosa. Nawet odczułem brak Kota (a przecież tyle nerwów mi już napsuł przez swoje spóźnialstwo), choć wcześniej wiedziałem, że wybiera się w daleką podróż i nie zajdzie do gmachu Redakcji w tym miesiącu. Nawet w Mewim Gnieździe zrobiło się jakoś ciszej, spokojniej. Kiedyś nie mogłem przejść spokojnie z kuchni do swojej komnaty. A teraz? Jeśli kogoś spotykam, muszę zapisywać to w kalendarzu.

Wraz ze zmianą pogody popadłem w przedziwną melancholię. Zaczynam tęsknić za dawnymi czasami. Wspominam starych przyjaciół, minione przygody. Czasami łapię się, że rozmyślam o rzeczach całkowicie zmyślonych. Moja wyobraźnia podsuwa mi różne scenariusze „a co by było, gdyby…?”. Możliwe, że gdyby pogoda była inna, z łatwością udałoby mi się odpędzić od głupot. A tak? Cóż zrobić?

Z pomocą przychodzą poradniki. W swoim życiu przeczytałem wiele książek, a jeszcze więcej wysłuchałem porad od innych. Prawie wszyscy chcieli udzielić mi cennych lekcji. Dziś chciałbym zebrać wszystkie te mądrości w jeden zbiorczy artykuł. Zdaję sobie sprawę, że nie są to wszystkie sposoby, jak pozbyć się deszczowej chandry. Jest ich zapewne jeszcze więcej, bo ile osób żyje w Fallathu, tyle jest różnych opinii. Mam jednak nadzieję, że poniższe sposoby okażą się skuteczne i pokonacie demony złej pogody. Ja też również tego samego sobie życzę.

 

image

 

Sposób 1: Dużo światła!

Naukowcy z Uniwersytetu Cesarskiego (chyba są moi ulubieńcami, bo co jakiś czas udostępniają nowe wyniki badań) dowiedli ostatnio, że czujemy się lepiej, kiedy Solimus przyświeca. Może nie daje on wymarzonego ciepełka, ale jednak na dworze jest jaśniej. Co jednak zrobić, kiedy na dworze jest ponuro? Gdzie szukać słońca? W domu! Zapal dużo świec i wpatruj się w ich płomienie (uważaj, aby niczego nie podpalić). Być może od razu nie poprawi ci się humor, ale jeśli będziesz siedział w jasnym pomieszczeniu, po jakimś czasie powinieneś poczuć się lepiej.

Sposób 2: Rozmawiaj!

Czasami trudno jest wyrzucić ze swojej głowy myśli o dawnych przyjaciołach, którzy z jakichś powodów się od nas odwrócili. Tęsknimy za czymś, czego już nie mamy. Deszczowa pogoda może sprawić, że będziemy coraz częściej o tym myśleć. Na przekór sobie musimy powiedzieć – głowa do góry, są przecież inni! Nawet jeśli kilka domowników wyjechało, ktoś się nie zjawił na obiedzie, to i tak nikt nie jest sam. Zacznij rozmawiać z innymi. Nie siedź sam w pokoju, nie przeglądaj starych portretów. Jeśli nie masz bliskiej osoby – pójdź do karczmy. Być może Euzebiusz za długo z Tobą nie porozmawia, gdy nie sypniesz mu złotem, ale zawsze znajdziesz jakiegoś towarzysza. Nawijaj, nawet jeśli uważasz, że jesteś nieśmiały. Wyrzuć z siebie swoje smutki. Po prostu.

Sposób 3: Przytul się!

Dużo kobiet lubi się przytulać, lecz niewielu mężczyzn przyznaje się, że i dla nich jest to równie przyjemne. Nie ma lepszego sposobu, by pokonać deszczową chandrę, jak właśnie udać się do przyjaciela, przyjaciółki, kochanka, kochanki, męża, żony czy nawet pupila i go lub ją przytulić. Możecie siedzieć w fotelu zawinięci w miłosnym uścisku. Możecie przeprowadzać próby nowej sztuki pod tytułem „Tulanki i swawole”. Ogranicza Was tylko Wasza wyobraźnia, dlaczego to robicie. Tylko nic nie mówcie o smuteczkach.

Sposób 4: Nie podsypiaj!

Celowo użyłem takiej formy. Nie chodzi mi o zakazie podjadania (sam uwielbiam kraść ze spiżarki suszone jabłka). Drzemki podczas deszczowej pogody są całkowicie zakazane! Po takowej zamiast poczuć się lepiej tracicie jeszcze więcej energii i swojego zapału (chociaż jak to mówi moja córka – jeśli coś jest równe zeru, to wciąż bilans wyjdzie zerowy). Ziewacie? W takim razie wypijcie kawę, kakao, zjedzcie kawałek czekolady. Za nic w świecie nie zamykajcie się w swoich sypialniach.

Sposób 5: Zaplanuj wycieczkę!

Ciągle pada? Nic Ci się nie chce? Masz już tego dość?

 

image

 

Przeczytałeś świetną książkę przygodą i tęsknisz za wyjściem z domu? Weź mapę, rysik i zacznij kreślić trasę swojej nowej podróży. Napisz na kartce obok, co będzie Ci potrzebne. Sprawdź wszystkie rzeczy – czy Twój namiot nie jest dziurawy, czy nie potrzebujesz nowych butów. Zaceruj swoje ubrania. Obmyśl wszystko dokładnie. Jeśli czas będzie się dłużył, przygotuj plan na każdą minutę. Jeśli pogoda będzie łaskawa, sam ocenisz, czy wybierzesz się w podróż, czy też nie.

Sposób 6: Weź aromatyczną kąpiel!

W tym miesiącu rozmawiałem z Mayil Saghar, właścicielkę azelockiej Mydlarni u May. Pomysł aromatycznej kąpieli nie wydaje się taki głupi, szczególnie że istnieją na ten temat badania nad ich pozytywnym wpływem na zdrowie! Pochodzą (jak zwykle) z Uniwersytetu Cesarskiego. Uczeni dowiedzieli się nawet, jakie zapachy pomagają zwalczyć zły humor! Są to: lawenda, jałowiec, róża, bergamotka, melisa, konwalia i mięta.

Sposób 7: Śmiej się!

W żadnym z numerów „Głosu Fallathanu” nie może zabraknąć kącika z dowcipami. Niektórzy kupują naszą gazetę tylko po to, aby przerzucić kartki i dotrzeć do zbiorów naszego Zela. Wcale mi to nie przeszkadza, naszemu dowcipnemu Redaktorowi również. Jeśli jeszcze nie przeczytałeś całej rubryki „Na poprawę humoru”, mam dla Ciebie zadanie. Oderwij się na chwilę od mojego artykułu i przerzuć na następną stronę. Jeśli dowcipy skończą się, a Ty wciąż będziesz smutny – sięgnij po starsze wydania gazety. To co z tego, że już je czytałeś? Przypomnij je sobie i zacznij się śmiać!

Sposób 8: Napij się grzanego wina!

Wino jest dobre na wszystko, nie ulega to żadnym wątpliwościom. Wiedziały o tym nasze babcie, prababcie i jeszcze więcej innych pokoleń. Na poprawę humoru przy tak niesprzyjającej pogodzie, dobry jest kubeczek grzanego wina. Niektórzy polecają jeść przy tym cytrusy.

Sposób 9: Zacznij się ruszać!

Cóż, jeśli prowadzisz raczej osiadły tryb życia, raczej to nie sprawi Ci większej radości. Możesz więc darować sobie tę poradę. Jeśli jednak na co dzień pracujesz ciężko, podróżujesz, jesteś „w gorącej wodzie kąpany”, to na pewno trochę ruchu dobrze Ci zrobi. Co jednak robić, kiedy za oknem zacina deszcz? Zacznij ćwiczyć w domu – poruszaj bioderkami, potańcz, poskacz na skakance.

Sposób 10: Zacznij pisać!

Jeśli czytasz ten artykuł, jestem pewien, że potrafisz również pisać. Choć wciąż wiele osób w Fallathu twierdzi, że czytanie i pisanie to zbędny luksus, to na szczęście Ty nie należysz do tego smutnego grona. Weź do ręki pióro i coś, na czym będziesz mógł pisać. Przelej swoje myśli na papier lub wymyśl jakąś historię. Nie musisz być od razu wielkim poetą czy pisarzem. Niech złe myśli nie krążą Ci po głowie. Zanim się zorientujesz, na dworze przestanie padać.

Conall

image

Wróć do strony głównej