[AE] Połączyć, co rozdzielono

Przeglądano 831 razy

osse_and_teleri_by_steamey-d66dk5e

Tiro e lasto, an sír aderthad man per! Mín Laefar, Aearonrim e Serandhielrim adertha, tangado erthadh go ortha camm egleria Athiel! Tolo Serandhielrim an în hen tir sen. An tangada si, e esta im an lín Hiril be pâd conui*

Z tymi oto słowami, stało się to, co było przyrzeczone w listach: połączone zostały rody Aearon i Serandhiel, które mimo zachowania swoich nazwisk, miały się względem tradycji Laefar oraz prawa Romen-Doru stać jednym rodem, krwią z krwi. Wszyscy bowiem byli dziedzicami Felmirra, pierwszego z rodu, który wieki temu wraz z innymi elfami przybył do Romen-Doru, aby założyć nowe państwo.


Sprawę wniesiono w ręce urzędników, a to zadanie powierzono tym, którzy byli inicjatorami całego spotkania: Othiel Aearon oraz Lhénis Serandhiel, którym to mieli towarzyszyć Faelivnir oraz Noron, jako świadkowie, dziedzice obu linii oraz pomoc. Dokumenty zostały przyjęte, a decyzja rodzin wypełniła się, zostając również wpisaną do ksiąg wieczystych.

Podczas spotkania w Aeg Cirion jak i w rytuale w Elanor wzięło udział pokaźne grono Laefar należących do obu rodów: Othiel, Noron, Faelivnir, Słowik, Aruveleth, Atharis, Talvon oraz Livanthiel. Nieco później, na uroczystość dotarły zaś Leandriel, Aiedail, Eccawen oraz przyjaciółka rodu, Vejne.

Była tutaj również obecna Lhénis, stojąca przy tuż za swoim synu i również jak on, chyląc głowę przed Naneth. Matka linii Serandhielów, która rządziła rodem, aż do dnia oddania władzy Noronowi, swojemu pierworodnemu synowi. Zgadzała się więc z jego decyzją, również osobiście biorąc udział w tak ważnym wydarzeniu.

Co się zaś tyczy córki Gloriona oraz Gwaeldis, po spotkaniu powiedziano, że przybrała nowe imię, które ma podkreślić fakt, że zaczyna życie na nowo: Sainil. Po traumatycznych przeżyciach, których była ostatnio ofiarą, straciła pamięć i w pewnym sensie na nowo poznawała wszystko to, co ją otaczało.

Mimo obecności w Aeg Cirion oraz podróży na pokładzie Elenya Londë prowadzącej prosto do Elanor, kilka osób należących i do rodziny Aearonów i Serandhielów nie zjawiło się na ceremonii połączenia rodów, co mogło zostawić delikatny niesmak, zważywszy na ten nietakt. Dotyczyło to Firith, Tyalië oraz Solyenny.

Arisenna Anárion zmarnowała zaś okazję, aby poznać dalekich krewnych i stać się rzeczywiście członkinią ich rodu. Najprawdopodobniej, nie będzie łatwo jej znów wytropić Aearonów, albowiem zaszyli się oni w Elanor, a część wkrótce wyruszyła w morze. Arisenna nie miała bowiem szansy dotrzeć do Wodnych Ogrodów.

Tak oto fuzja rodów stała się faktem.

___________
*Witajcie w mym domu! Czuwajcie i słuchajcie, gdyż dziś połączymy, co podzielone! Nasi elfowie, Aeronowie i Serandhielowie by stać się znów jednym, by wzmocnić to porozumienie wspólnie wznoszą ręce sławiąc Athiel! Wystąpcie ci z Serandhielów, by jej oczy to ujrzały (porozumienie). Aby potwierdzić (je) teraz i nazwać mnie/uznać mnie za swą Hiril, jak nakazuje zwyczaj.

 

Prowadzący: Faelivnir [27]
MG nadzorujący: Snædís [7699]
Wieść do sesji [AE] Połączyć, co rozdzielono
Link do grafiki
Autor grafiki: Steamey