[Koniec Ery - Laoden] Z ciszy i z ciemności

Przeglądano 310 razy

dowiesci2

Laoden 1 Webala 4369 rok

 

Dziesięć przypadkowych osób. Przeciwko nieskończonej armii widm. A to dopiero początek wszystkich problemów...

Był to drugi dzień obrony, gdy mimo wsparcia najemników jedna z wież broniąca dostępu do miasta zaczęła mieć problemy z odpieraniem kolejnych ataków. Jeszcze tej samej nocy przerzedzona załoga ostatecznie poddała się najeźdźcy umożliwiając mu wkroczenie do dwóch dzielnic.

Dzień trzeci przyniósł wieści o nietypowej aktywności widm. Ponoć zbierały ludzi, nie raniły, ani nie zabijały, a jedynie zaganiały w stronę wyłomu. Kolejne raporty potwierdziły to spostrzeżenie, a ostatni wieczorny uzupełniony był o jeszcze jedno zdanie. Wróg wyprowadził jeńców z miasta!

Zebrana na poczekaniu garstka odważnych reprezentowała sobą cały przekrój ras, państw i profesji. Wielu z nich nigdy wcześniej nie walczyło u boku pozostałych. Dodatkowo zabrakło nawet czasu na porządne przygotowania, bowiem każda chwila zwłoki oznaczała, że mogą spóźnić się z misją ratunkową lub zgubić trop, co tylko pozornie było trudne. Wiele oddziałów patrolowało okolice miasta, a ciemność i mgła, choć pomagały uniknąć starć, to utrudniały również podążanie za porwanymi. Z tego też powodu, już samo odnalezienie jeńców kosztowało śmiałków jedną osobę, która zagubiła się gdzieś we mgle. Nie było jednak czasu na poszukiwania! Oto okazało się, że widma przygotowały jakichś rytuał i szykowały dziwne ostrze, by pozbawić bezbronnych życia. A być może gorzej! Szybka decyzja i już pozostali rozdzielili się na dwie grupy. Cerieth, Izohor, Akki, Sathian, Chingkim i Shëd zeszli na plażę, na przeciwnym końcu której czekały widma i z pomocą magii skutecznie przyciągnęli ich uwagę. Spora w tym zasługa Cerieth, która gasząc część ognisk najpewniej opóźniła cały rytuał. Rozgorzała walka, która wbrew pozorom nie była jednostronnym starciem! Stworzona przez Shëda namiastka palisady skrzyżowanej  murem skutecznie spowalniała wrogów, na tyle by wojownicy bez większego wysiłku radzili sobie z oponentami. Co prawda ten czy tamten zadał cios zbyt słaby, Ork się z raz przewrócił, a magom zdarzało się... nie pomagać. To konieczność atakowania w małych grupkach znacznie zmniejszyła możliwości cieni...

Podczas, gdy jedni walczyli, druga grupa... Postanowiła się napić. Cóż w oczekiwaniu na swoją kolej nie chcieli najpewniej zmarznąć! Niestety nie do końca się to udało, co się potem nieco zemściło. Trzeba jednak przyznać, że gdy usłyszeli zniecierpliwiony okrzyk jednej z osób przydzielonych do pierwszej grupy, to zebrali się w sobie i... przywołali wsparcie. W postaci pary gryfów. Gryfy udziału w walce nie wzięły, ale pomogły trójce z nich pokonać strome klify bez łamania nóg. Tym sposobem Igor, Caindel i Galen znaleźli się w mocno opustoszałym teraz obozowisku poniżej. W ukryciu ich działań pomagała burza piaskowa przywołana przez Shëda. Dokładnie w tym celu warto dodać. Ciandel zajęła się walką z widmem, które wcześniej próbowało przewodzić rytuałowi, a panowie mieli za zadanie pomóc jeńcom się uwolnić i odsłaniać ich odwrót. Poza wspomnianą burzą piaskową pomogły w tym dwie rzeczy: po pierwsze nóż rzucony przez Sathiana tak blisko jednego z jeńców, że ten bez trudu go dostrzegł i po uwolnieniu siebie mógł pomagać uwolnić innych, oraz wsparciu z góry które zapewniał Nyaalsir. To głównie, dzięki naprędce stworzonym przez niego za pomocą magii schodom późniejsza ewakuacja jeńców bez strat była możliwa. Gdy ostatni sygnał się pojawił na raz w pole walki uderzyły jeszcze fale i błyskawice. Po czym wreszcie wszystko zaczęło się uspokajać. Cienie przegrały! Caindel pokonała awatara Alucarda oraz skradła sztylet. Wszyscy jeńcy zostali uratowani i odeskortowani bezpiecznie poza zasięg mgły, zaś dzięki zaklęciom magów i umiejętnościom wojowników obie grupy zdołały się wycofać bez strat własnych! W obliczu tego ostatnio słowa upiorów zrodzonych z mgły jakoby było to puste zwycięstwo, wydawały się niczym więcej, jak marną prowokacją. W końcu kilkadziesiąt uratowanych żywotów, to było znacznie więcej niż nic!

 

MG prowadzący: Shëd [17379]

Autor wieści: Shëd [17379]

Codziennik: [KE - Laoden] Oblężone Miasto

Grafika

Autor grafiki: Kekai Kotaki