Szturm Twierdzy Venatis

Przeglądano 759 razy

venitas

Z kronik Venatori
20 Cresaima 4367 roku

Niedługo po zwiadzie i upewnieniu się czy Twierdza Venatis nadal stoi na Szczycie Tirudila, Venatori postanowili ruszać dalej. Drugim krokiem, jaki mieli poczynić, by zdobyć siedzibę był szturm.

Venatori obozowali nieopodal Szczytu, a przygotowania do szturmu potrwały niespełna dwa tygodnie. W końcu odbyła się narada, na której Mikael przedstawil plan działania. Śmiałkowie, którzy postanowili się wybrać zarem z nim - Asami, Samail, Minersi, Larras, Kam'ael i Shoemi - przyjęli strategię z aprobatą. Miało pójść prosto:

- Ja [Mikael], Kam i Samail, weźmiemy na barana Minersi, Shoemi i Larrasa i wylądujemy w pobliżu mechanizmu. Asami, ty będziesz nam towarzyszyć, zmień postać i podleć wraz z nami. Larras, morda w zimny kubeł, pełnisz ważną rolę. Jeśli mechanizm się zatnie, będziesz musiał to szybko naprawić, weź narzędzia! Koło mechanizmu stale stoi dwóch orków. Musimy ich szybko wyeliminować. Najlepiej z zaskoczenia. Na dziedzińcu i murach, jest ich około 20. Nie walczcie z nimi. Wycofajcie się do wnęki. Zaznaczyłem ją niebieską kropką. Blokujcie ich ataki, chrońcie mechanizm wrót. Larras, jak już je otworzysz, możesz zniszczyć mechanizm. Mimo, że mechanizm oryginalnie chronił wrota, uważam to miejsce za słabość. Zniszcz mechanizm, a w przyszłości zamurujemy to przejście. Za wnęką są schody. Prowadzą one na dół. Musimy przez krótki czas, odpierać ataki z dwóch stron. Od strony schodów i od strony dziedzińca. Kiedy wyciągnę mój miecz, zobaczycie to z daleka.

I taki też plan miał być zrezlizowany. Pech jednak chciał, że nie wysztko poszło zgodnie z planem. Minersi i Shoemi nie udało się unicestwić po cichu strażników, pozostałym też nie szło dobrze. Cicha walka przeistoczyła się w głośne starcie. Nasi dzielni Venatori, przy pomocy posiłków swego wojska, które do nich dołączyło, szło mozolnie ku szaremu orkowi. To właśnie jemu trzeba było ukręcić łeb, by ostatecznie zdobyć twierdzę.

Po drodze do celu wielu poległo. Całe wojsko Venatori, ale też każdy zielony, którego napotkali. Asami, raniona, została w połowie drogi wraz z medykiem, który się nią zajął. Minersi została ranna dwukrotnie w nogę, ale samodzielnie ubiła jednego z pomagierów Szarego Orka. Za to Larras dzielnie siekł zielonych, będąc jeno (albo aż) kowalem. Ręka ciężka jak imadło przydała się w obronie swoich i przy ubijaniu Szarego. Mikaelowi nie szło tak dobrze, jakby jego anielskość na to wskazywała - został ranny w rękę i bok, ale koniec końców przyczynił się do dobicia przywódcy Orków. Kam'ael z kolei siekł niczym demon nie anioł, a zdarzyło się nawet, że bełty mieczem odbijał, a ze wszystkiego wyszedł z lekką raną na ramieniu. Dużą rolę przy dobiciu Szarego Orka miała Samail, która dzięki wślizgowi na kolanach z impetem wbiła Szaremu ostrze w kolano. Shoemi, wraz ze swoim jaguarem i sama zmieniona w takowego, pomogła obalić herszta zielonych - jeden z jaguarów wgryzł się w jego
szyję, pozbawiając go ostatniego tchnienia.

Walka dobiegła końca. Na sam koniec Kam'ael odrąbał głowę Szaremu Orkowi na znak zwycięstwa i męstwa wszystkich. Obolali, zmęczeni i częściowo ranni bohaterowie czuli ulgę. Zdobyli Twierdzę. Venatis była ich.

MG Prowadzący: Faust [3114]
Autor wieści: Minersi [3671]
Wieść do: |V| Szturm Twierdzy Venatis