[FG] Porwanie Euzebiusza

Przeglądano 487 razy

euzebiusz

 

Wieczór, 2 Axumela 4369 rok, Mała Vanthia

Euzebiusz został porwany. Petronella zebrała ochotników, którzy wyruszyli na jego poszukiwania. Zgłasiło się jedenastu śmiałków, wśród nich cesarski szlachcic Danton Moran, orczyca Zhvang, siejący strach drow Kage, niepozorny goblin Dersen, nordyjski tropiciel Rayner, czarodziej Faust, argielita Levinntho; ku zdziwieniu co po niektórych, kucharka Rafiss, wraz z nieodłącznym dla niej zapachem czosnku, a także trzech najemników o nieznanej przeszłości.

Idąc po śladach dotarli do sieci podziemnych tuneli, prowadzących do siedliska goblinów, które, jak się okazało, czciły Świętą Rzepę, spaloną pierwszego dnia wiosny pod euzebiuszową karczmą. Porwanie gospodarza Półorka miało być zemstą za kradzież otaczanego kultem warzywa.

Spotkanie nie było przyjemne i nie obyło się bez rozlewu krwi. Ostatecznie między dwiema stronami doszło do konsensusu. Więziony przez goblinów Euzebiusz odzyskał wolność i od razu ten fakt wykorzystał. Nie zostawił swoich wybawicieli o pustych rękach. Każdy znalazł coś dla siebie w jego starym magazynie. Wtedy to Euzebiusz, mający być gwarantem nagrody, zmówił się z trzema najemnikami i nie tłumacząc się ze swojej decyzji, zabrał się razem z nimi z Małej Vanthii. Ekipa ratownicza została bez pieniędzy. Od Petronelli nie otrzymali nawet złamanego grosza ani poczęstunku. Bo skoro nie ma Euzebiusza - nie ma ciasteczek.

Potem widziano ponoć Euzebiusza w Wutanie karmiącego pandy, na Forsisdzie leżącego pod stołem zastawionym trunkami, w Irimgardzie jak jeździł z Amazonkami i jeszcze na Wyspie Mew, gdy zawzięcie protestował przeciwko Atuzakowi.

Może żadna z tych wieści nie była prawdziwa, a może w każdej z nich znajdowało się ziarnko prawdy.

 

Prowadzący: Ruge Lanford [1802]
Autor wieści: Ruge Lanford [1802]
MG nadzorujący: Jian-Lin Shou [30], Chingkim Quan [8930], Nathiss D’Vadásh-Nísvori [8975]
Wieść do sesji: [FG] Porwanie Euzebiusza
Twórca grafiki: Nele-Diel