[KE] To nie jest kraj dla ludzi - Ostwald

Przeglądano 1086 razy

-- To nie jest kraj dla ludzi –

Ostwald nie zawsze był pustkowiem. Znajdowano ślady bytowania ludzi na tych ziemiach jeszcze na długo przed powstaniem Cesarstwa. Dziwne jednak było to, ze w pewnym momencie te ślady się urywają. Ziemia Ostwaldu przed długi czas nie została zasiedlona przez nikogo. Z przypadku? Najbliższe wydarzenia miały pokazać, ze niekoniecznie.

Constantinus van Holl miał zamiar rozprawić się z buntownikami jak najszybciej. Cesarz kazał mu się z nimi dogadać jednak młody diuk wiedział, ze to niemożliwe. Południe zawsze było krewkie i dyplomacja na niewiele się tutaj zda. Zebrał wiec większość swoich ludzi i ruszył z Sherpenhout prosto na Zuersten, najdalej na zachód wysunięte miasteczko buntowników. Droga była długa dlatego pierwszy obóz rozbito w lesie niedaleko Grimvoorde, na sporej polance. Van Holl nie dysponował wielkimi silami jednak to czym dysponował w sile 800 ludzi, powinno wystarczyć by rozprawić się z buntownikami. Przynajmniej tak mu się wydawało, ponieważ tego co miało nadejść raczej się nie spodziewał.

Tymczasem w południowym Ostwaldzie od razu wykryto ruch przeciwnika i pospiesznie zebrano siły, które miały mu się przeciwstawić. Od razu także domyślono się, ze diuk planuje zaatakować Zuersten, które nie było osłonięte górami jak pozostałe miasteczka. Armia w sile tysiąca ludzi wyruszyła wiec w tym kierunku. Nie napotkano jednak wroga nawet po przekroczeniu granicy z północnym Ostwaldem. Rada zdecydowała by ruszyć dalej w stronę Grimvoorde, do którego dotarła przednia straż jeszcze przed nocą. To co zobaczyli na miejscu zmroziło im krew w żyłach. Wrota miasteczka były otwarte, wszędzie walały się zwłoki, nadpalone, nadgryzione, przebite mieczami, toporami, strzałami. Po przeszukaniu osady nie znaleziono nikogo żywego, co od razu zgłoszono głównym silom. Kiedy dotarły one na miejsce zabezpieczono okolicę gdzie odnaleziono zniszczony obóz wojsk północy, trup ścielił się tutaj gęsto jednak widać było, ze wojsko stawiło opor i wycofało się ze stratami w głąb lasu. Rada znowu zdecydowała się pójść dalej, mimo iż wielu żołnierzy zaczęło wykonywać znaki mające odegnać złe duchy. Tych jednak, które zobaczyli kilka kilometrów dalej, w świetle pochodni nie dało się niestety odegnać znakami. Dotarli do kolejnej dolinki gdzie na środku, otoczeni przez nieumarłych walczyły niedobitki armii van Holla, z nim samym wśród nich. Nieumarli nie zachowywali się jak zwykłe zombie, byli całkiem żwawi, reagowali na dźwięk i nie wyglądali jakby ich działania były skoordynowane jak to bywało w armiach kierowanych przez Lisza. Wprawiło to Ostwaldczyków w konsternację, jednak Rada nie mogła pozwolić by jej największy wróg tak po prostu zginał. Armia południowego Ostwaldu ruszyła wiec do walki nacierając od tylu na zajęte van Hollem zombie. Bitwa była zacięta, zombie zabijały bardzo skutecznie, a ich ugryzienie przemieniało całkiem zdrowych wojowników w nieumarle maszkary. Mimo to szkolenie jakie w ostatnich dniach odebrała armia południowego Ostwaldu zdało egzamin. Zombie zostały wybite do nogi, zaś van Holl i kilku jego ocalałych ludzi wzięci do niewoli. Zwycięstwo okupiono jednak stratą 400 ludzi i zdecydowano się na odwrót z niegościnnego terenu jeszcze tej samej nocy. Na drugi dzień wycieńczone oddziały dotarły do Zuersten, gdzie mieszkańcy zaczęli opowiadać o przybywających z północy dziwnych osobach, gryzących innych. Natychmiast Rada rozkazała wzmożyc czujność na granicy oraz zabijać podejrzane o roznoszenie zarazy osoby.

Po kilku dniach postanowiono tez wyslac na polnoc zwiadowców, którzy mieli wybadać co się tam dzieje. Wrócił tylko jeden, który dotarł podobno pod samo Sherpenhout gdzie jak twierdzi wznosi się obecnie bardzo wysoka wieża, wszędzie zaś kręcą się nieumarli, których zaalarmować może najmniejszy hałas. Żadnych żywych ludzi nie odnaleziono. Cały północny Ostwald przestał istnieć.

W Dol-velen Elfy od razu zauważyły dziwną zmianę w mocy za rzeką, zabezpieczono dlatego granicę. Marlua z kolei także na granicy z Ostwaldem wzmocniła patrole, Cesarz został poinformowany o sytuacji w regionie jednak zajęty planowanie kampanii w Urr nie mógł poświęcić temu obszarowi zbyt wiele uwagi. Nie interesował on go także za bardzo. Nieurodzajne ziemie Ostwaldu oraz jego trudna ludność była dość daleko na liście priorytetów Cesarza dlatego też gdy dostał informację o warunkach buntowników postanowił je przemyśleć.

-- Reagan von Carrow – Wynik rzutu 3.4  –

Reagan von Carrow wyrażał swoje poparcie dla władzy Cesarza w Ostwaldzie co zostało zauważone, jednak sytuacja w prowincji zmieniała się bardzo szybko. Szok po ataku nieumarłych i zniszczeniu ludzkich osad odbił się głęboko w duszach wszystkich żyjących mieszkańców prowincji zmuszonych do emigracji na południe lub do Cesarstwa.

-- Elfi protektorat – Ostwald – Wynik rzutu 2 --

Elf przekazał propozycje IB radzie co ją zainteresowało, jednak nieufność wobec nieznanej organizacji z RD była bardzo duża. Zdecydowano bardzo ostrożnie skorzystać z propozycji Elfów jednak stale obserwując ich poczynania i nastawienie. Na początek postanowiono skorzystać z dostaw żywności do miast, które cierpiały z powodu braku dostaw z innych rejonów Cesarstwa. Przynajmniej przez jakiś czas zabezpieczy to Ostwald przed głodem.

-- Bern Mayer – Wynik rzutu 3.8 –

List Berna dotarł do władz Barad or Imloth a potem do władz republiki dzięki czemu z większą rezerwą zaczęła ona spoglądać na przyłączenie Ostwaldu.

-- Sathian i Zakon –

Dzięki informacjom od przybyszy udało się bardzo szybko odkryć, ze na terenie północnego Oswaldu dzieje się cos dziwnego. Nieumarli w granicach Cesarstwa? Ta informacja musi natychmiast dotrzeć do Cesarza.

-- Dzialanosc Hoba –

Działalność wywrotowa jak sam pijaczek doprowadziła do tego, że dwie osoby w Ostwaldzie odstąpiły od swoich obowiązków. Jedną był człowiek czyszczący wychodki, który znalazł w latrynie wielka dziurę, która prowadziła w głąb ziemi co rozwiązało jego problem. Drugą był pewien poszukiwacz skarbów, który wszedł do tunelu z którego capiło i więcej nie wyszedł.

 

Poniżej lista ogłoszeń, które uznaję za pozytywnie zakończone:

-- Krwawa rozprawa
-- Masakra w sierocińcu
-- Odpowiedź na wydarzenia w sierocińcu
-- Konsekwencje
-- Ostwaldzkie szepty
-- Orędzie
-- Pradawni bogowie
-- Krwawy Pieniądz
-- Szybko przyszło, szybko poszło
-- Ostwald i Ochrona Sprawiedliwości!
-- Zbrojenia
-- Zbrojenia – odpowiedź

// OT

Ze względu na zmianę sytuacji w Ostwaldzie wątek ten będzie prowadzony oddzielnie. Ogłoszenia, na które nie zostały zrobione rzuty są uznane i pozytywnie rozpatrzone ponieważ ich waga dla obecnej sytuacji Ostwaldu jest minimalna, niemniej można je traktować jako realne sytuacje, które miały miejsce i opierać dalszą grę.

Najważniejsze wątki:

  1. Van Holl przebywa w więzieniu Rady powstańczej
  2. Północny Ostwald został zajęty przez jakąś potworną siłę, która nie dopuszcza do niego nikogo. Cesarstwo jak i RD zamknęły z nim swoje granice. Południowy Ostwald także zamknął jednak jest w trudnej sytuacji gdyż obecnie nie graniczy z żadnych sojusznikiem a jego możliwości wykarmienia i uzbrojenia ludzi jest ograniczona. Niemniej na północy zostało strasznie dużo dóbr, które nie przydadzą się już martwym mieszkańcom co wytwarza potrzebę splądrowania tych ziem. Kto pierwszy ten lepszy.
  3. Cesarz na razie nie zajmuje się Ostwaldem, Romen-dor także patrzy na niego jako na ewentualny sposób walki z Cesarstwem niż realnego sojusznika.
  4. Zaciag w Krzepie = 600 ludzi.