[Karczma] Precz z mrozem!

Przeglądano 118 razy

karcz

20 Nathamel 4369 rok, Mała Vanthia, karczma „Pod Pijanym Półorkiem”

Dosyć już mrozu, grubych płaszczy i okropnej pluchy – jako że Biała Pani nie chciała opuścić Małej Vanthii dobrowolnie, ludność wzięła sprawy w swoje ręce i dokonała wszelkich starań, by na dobre odgonić zimno. Na zabawę wybrano akurat ten czas, ponieważ podobno wówczas latająca wyspa przestawała dryfować nad Amarth i zbaczała w znacznie cieplejsze rejony.

I tak, przed karczmą „Pod Pijanym Półorkiem” zebrała się wesoła gromada, strojąc okolicę kolorowymi wstążkami i kwiatami. Warunkiem przyjścia na wieczorne harce było przywdzianie czegoś kolorowego i choć nie każdy poczuł się na tyle pewny, by paradować w żółtych pantalonach, na straży stała Kasieńka, która rozdawała każdemu pleciony własnoręcznie wianek.

Nie wszystko jednak poszło tak, jak było w planie. Wrzucanie Mata (który również nosił tego dnia kwiatki na głowie) do wody nie doszło do skutku, bo Ork zawzięcie wzbraniał się przed kąpielą. W ucieczce pomogło mu zamieszanie spowodowane paleniem kukły rzepy, w wyniku którego spłonęłoby znacznie więcej – i to osób! Przez przepychanki i radosne harce (sowicie zakrapiane alkoholem), stos został przedwcześnie podpalony, podczas gdy Florek wciąż się na nim znajdował. Gdyby nie prędka interwencja biesiadujących, z kuchcika nie zostałoby wiele!

Całe szczęście, obeszło się bez większych obrażeń (poza psychicznymi), zabawa trwała dalej w najlepsze, a obecni mogli bawić się do rana w rytm melodii wygrywanych przez grajków.

Już nad rankiem widać było, że całe te zabiegi – a zwłaszcza złożenie urodziwego chłopca w ofierze – odniosły efekt i rzeczywiście szło na ocieplenie!


Karczmarze prowadzący: Yvlin [40]Cerieth [13436]
Pomoc: Valthrila [9144]Lanford [1802]
Link do karczmy
Autor wieści: Cerieth [13436]
Autor grafiki: Kławdija Lebiediewa