[PPS] Poematem zawojować smoka!

Przeglądano 235 razy

pps

 

31 Cresaima 4368 roku, Wolne Miasto Foeduum, karczma „Pod Pijanym Smokiem”, wieczór

Stało się! Po wielu tygodniach prac remontowych „Pod Pijanym Smokiem” było gotowe do otwarcia, a tym samym przywitania nowego roku, bowiem właśnie ostatniego dnia 4368 roku przypadło otwarcie tawerny w Wolnym Mieście Foenduum.

Ci, co pamiętali "Pod Pijanym Smokiem" z degustacji, mogli się zadziwić. Karczma bowiem wyglądała o niebiosa lepiej niż miesiąc wstecz. Farby wylądowały na belkach, ścianach i suficie, smród remontu wywietrzał na dobre zastąpiony słodkawym zapachem wina i goryczką piw, a także wonią stopionego wosku świec, które stały na każdym stoliku. Krzesła, uzupełnione o tych kilka zniszczonych na degustacji, obite były czerwonym suknem, a stoły zaścielone karminowymi serwetami.
Na środku karczmy stał smok - już nie pod białym prześcieradłem, ale odkryty w całej swej glorii, chwale i okazałości.
Rury dla panienek świeciły jak psu... wiadomo - świeciły się mocno, a podest dla bardów ozdobiony był wiankami z igliwia. Cała karczma była ozdobiona właśnie w ten sposób: gałązki świerków i cyprysów splecione okalały każdą świeczkę na stole, a nad szynkwasem i w łapie smoka widniała jemioła.
Kominek grzał przyjemnym ciepłem, które biło od zjadanych ogniem polan. Zabawa zaczęła się o 20:00.

Działo się, jak można było przypuszczać, wiele – szczególnie przez to, że właściciele przybytku – Derion, Raven i Minersi – ogłosili konkurs na poemat o smoku i piwie. Wszystkich na początku zachęcił Derion swoim kocim śpiewem, od którego więdły uszy. Jednak trzeba było przyznać, że piosenka była na temat. Nie trzeba było długo czekać, by pierwsi śmiałkowie wyszli na scenę lub też na zydel, czy na stół. Łącznie podczas całego wieczoru usłyszano osiem występów. Recytowali, śpiewali, rymowali: Caflira Truyvir, Mavis, Brónwyn Gordanach, Minako Si-Lei, Nathiss Kedesmo (która od razu zrzekła się udziału w konkursie), Niellä D`Paole, Malkolm i Rhaegar.

W starym roku odbyła się także dość głośna i emocjonująca rozgrywka w pokera, a w zasadzie dwie rozgrywki. Niestety nikt nie przebił naczelnego hazardzisty „Pijanego Smoka”, czyli karczmarza Aforriego.
Tańcowano, pito i jedzono. Rozmawiano, śmiano się i przeżywano niespodziewane spotkania…


01 Festyara 4369 roku, Wolne Miasto Foeduum, karczma „Pod Pijanym Smokiem”, po północy

Chwilę przed północą bardki zaprosiły wszystkich na zewnątrz, by tam wyczekać północy przy lampce wina. Oczywiście karczmarze pomyśleli o tym, że nowy rok trzeba przyjąć hucznie, dlatego Raven wraz z Elegnemem urządzili magiczny pokaz fajerwerków. Niebo rozbłysło światłem, które zamieniło się w ziejącego ogniem smoka!

To właśnie po północy nastąpił moment ogłoszenia wyników konkursu, a także wystrzelenia skrzętnie ukrytego w smoku konfetti, które zasypało wszystkich i wszystko, co było w karczmie. Jedzenie, napitki, włosy, dekolty…

Koniec końców wygrała Caflira, a nagrodą była wyśmienita ziołowa nalewka, karnet na darmowe piwo dla niej, a także obietnica, że jej poemat wymalowany zostanie w najbardziej widocznym miejscu w karczmie – czyli na ścianie.
Caflira została zaproszona na scenę, a wraz z nią śpiewali inni, bowiem przecież Derion miał tekst, spisany dłonią Elegnema, który zrobił tego wieczoru za kronikarza.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Minersi, pijąca dość niecodzienny trunek - wódkę z mlekiem- dała tenże Derionowi do picia. Koniec końców, po kilku łykach, z trzewi trzech osób mieszanka wytrząsnęła wszystko, co zdołali pochłonąć tego wieczoru… Kim była trzecia osoba? Pomysłodawczyni trunku: Atharis.

Wieczór dla dwójki właścicieli karczmy skończył się na mięcie, a dla dziewek karczemnych nagłym sprzątaniem i otwieraniem okien.

Jedno trzeba rzec: ten wieczór z pewnością zostanie zapamiętany przez każdego, kto tam był!

Tekst poematu by Caflira:

Był sobie pewien smok czerwony
Co opuścił dnia pewnego swą jaskinię
I poleciał, hen, daleko trzeźwy i niepocieszony
Wtedy doń nie wiedział, że napotka Minersi gospody władczynię!

Derion cichcem gorzałkę produkował
A przy ladzie rycerz ledwo na nogach się słaniał
Wtem huk! Coś rypnęło - właśnie smok gospodę dewastował
Rycerz tylko uciekł w górę, bo na kaca cierpiał!

Wrzaski, darcie i rozróba, taki był poranek
Jednak gospodarze wypili kielicha - i hyc beczkę wyciągnęli z zaplecza
Wyszedł Derion przed gospodę by wrzasnąć: chodź tutaj lepiej na krużganek!
A ten na to do niego: czego ty chcesz szumowino człowiecza?
Napiłbyś się, durniu, a nie gospodę demolował
Żadna dziewica tak dobrze nie smakuje jak moja gorzała
Smok więc po beczułkę sięgnął, wypił, coś tam pobulgotał
No i gada: Lepiej niż smoczyca mnie ogrzała!

Chodź panie smoku, usiądź no tutaj
Już wódeczka się chłodzi, właściciela szuka
Zasada tutaj jedna panuje: coś wyrzygał, to wysprzątaj
Smok na to oburzony: Żadna wóda mnie nie zbruka!

Minął dzień, minęła noc
A smok chlał z Derionem na babę klnąc
Że ta ogoniasta tylko na świecidełka łasa
A gdy legnąc z nią chce, to gada: nie dla psa kiełbasa!
Derion poklepał, seteczki nalał
Minersi świniaki pod paszczę podstawiała
A po dniach siedmiu, gdy już się tam smok poużalał
Jego stara przybyła, w ucho mu gęgała!

Rozruba, dramaty oraz rozwody
Niebawem już kończę swoje wywody
A po roku smok nasz - pijaczyna
Nad ranem cielsko swoje zwija
Piątkę z gospodarzami przybija
I rycerstwo nam ciągle spija
Taka moc wielka tego przybytku
Że polewaczy moc uratowała miejsce od uszczerbku
I tak mijał rok, mijały lata
A pijany smok nadal na niebie zygzakiem lata

Autor wieści: Minersi [3671]
Mistrz Gry nadzorujący: Evitte Cairndow [10588]
Autor grafiki: Derion Elberethi [61]
Link do sesji [PPS] Poematem zawojować smoka!