Bez pracy nie ma kołaczy

Przeglądano 120 razy

Dom

19 Axumela 4368 roku, Cesarstwo Vanthijskie, Azeloth

1 Asvarba 4369 roku minęły dokładnie dwa lata od momentu zawarcia pewnej umowy pomiędzy Marvillównami: Astenną i Roveną oraz Mayenną Arvoreen. Wydawałoby się, że wszystko było na dobrej drodze do realizacji tych zamierzeń, jednak plany związane z otwarciem „Domu Metamorfoz” musiały jednak poczekać. Mayenna wyjechała do Amarth i po cichym ślubie z Nydardem z rodu Barbatras coś o niej słuch zaginął. Astenna straciła z niewiastą kontakt, co uniemożliwiło dalsze prace. Sama wasalka też miała sporo na głowie i cały czas plany otwarcia tego nowego sklepu były przesuwane. W 4367 roku rozpętała się wojna z Twierdzą, co całkowicie zepchnęło prace na ostatnie miejsce na liście priorytetowych zadań. Śmierć brata i kuzyna na wojnie oraz zabicie Erricala tym bardziej odbiło się na wasalce, która nie była w stanie zajmować się na tamten czas żadnymi interesami. Ciąża Astenny też raczej przekreślała aktywne zarządzanie i zajmowanie się tym projektem. Astenna nie miała pojęcia, że Mayenna zmarła, a gdy całkiem niedawno ta nowina do niej dotarła była po prostu zszokowana, że śmierć zabrała ją tak młodo. Równie zaskakujący był fakt wykruszenia się rodu Arvoreenów z życia towarzyskiego, kulturalnego i gospodarczego. Tak jakby przestali istnieć… Zapewne wycofali się, zaszyli w swoich domach unikając kontaktu ze światem. Być może kiedyś się to odmieni, ale póki co…

Astenna zwykła nie poddawać się i starała się realizować postawione sobie cele. Tak było i w przypadku Domu Metamorfoz. Aby dokończyć podjęte działania, przybyła do Azeloth, skąd wysłała list do Nydarda...

Nydard odpowiedział na list i wkrótce przybył do Azeloth. Trzeba wprost przyznać, że rozmowy prowadzone były w przyjaznej atmosferze, co też miało wpływ na zawieraną umowę. Jak to się mówi? Poszło szybko, łatwo i przyjemnie. Nydardowi odczytano pierwowzór umowy, jaka zawarta została między Mayenną a Astenną i Roveną w 4367 roku. Teraz mieli ją inaczej skonstruować i rozpisać od nowa, zmieniając przede wszystkim współwłaściciela „Domu Metamorfoz” na Nydarda. Przy zawarciu tej umowy obecni byli: Qual D’Paole, Rovena von Marvill, Erisanea Barbatras, Snædís Barbatras, Hjördís Barbatras oraz Elav, skryba, który spisał zawartą umowę i wykonał jej kopie. Pod chwilową nieobecność Astenny, nadzorem prac remontowych zajmowała się jej kuzynka Nydera.

UmowaDom

„Dom Metamorfoz” ma być sumą połączonych sił Roveny jako właścicielki „Błyskotki Roveny”, Astenny jako właścicielki „Złotej Szaty”, Snædís jako perfumiarz. Ich sklepy funkcjonują w Azeloth odrębnie, zaś „Dom Metamorfoz” miał być odrębną inicjatywą, czymś dodatkowym, jednym miejscem, gdzie łączą się różne dziedziny usług. Dodatkową inwestycją i źródłem dochodu. Szeroki zakres usług ma gwarantować różnego rodzaju klientelę. "Dom Metamorfoz" dotyczy wyglądu, zapachu, makijażu, dodatków, stroju... Astenna i wspólnicy chcieli stworzyć oryginalne miejsce, w którym będzie można zdobyć całkowicie nowy wizerunek, zupełnie różny, zgodnie z wytycznymi klientów. Jedna komnata miała być przeznaczona dla gości specjalnych, gdzie przede wszystkim będzie można się nauczyć sztuki kamuflażu. Oczywiście za sowitą opłatą. Kamuflaż poprzez zmianę wizerunku, całkowitego wyglądu będzie słono kosztować, więc będzie przeznaczona tylko dla osób majętnych. Właściciele mieli na uwadze przede wszystkim osoby, które potrzebują całkowitej odmiany na przykład: córka szlachcica, która wygląda mówiąc delikatnie "nieatrakcyjnie" ma zrobić wrażenie na przyszłym kandydacie do jej ręki. Oni będą w stanie pomóc. Szlachcicowi-ojcu zależy na dyskrecji, czyli zamawia taką indywidualną wizytę dla córki. Inny przykład: niewiasta, co wojuje mieczem została po raz pierwszy zaproszona na bal – „Dom Metamorfoz” przemieni ją tak, że jej własny ojciec nie rozpozna... Ktoś chciałby przewieźć daną osobę powozem, a boi się o jej bezpieczeństwo, więc to w „Domu Metamorfoz” można dokonać kamuflażu, tak by zmylić niechcianych "obserwatorów".

Zebrano odpowiednie środki zarówno w złocie, jak i materiałach, więc nie zwlekano dłużej. Prace ruszyły pełną parą. Wynajęto robotników różnych specjalności. Nie zabrakło kamieniarzy, murarzy, malarzy, rzeźbiarzy, cieśli, stolarzy, snycerzy, jak i zwykłych pracowników do pomocy. Pracowano od pierwszych promieni Solimusa do jego zmierzchu prawie przez kwartał, od połowy Asvarba do końca Penhari 4368 roku, nie oszczędzając sił ani środków. Obie rodziny wiedziały, że to jest czas inwestycji, która wymaga wiele pracy i złota. Wierzyli jednak, że było warto. Po zakończonym etapie prac remontowych, w czasie gdy urządzano wnętrze sklepu w kamienicy, Qual w porozumieniu z Hirvenem zajął się wynajęciem najemników oraz magów do ochrony tej lokacji. I tak na mapie miasta Azeloth pojawił się nowy sklep, który zapewniał zupełnie niszową usługę – zmianę wyglądu od ubioru począwszy, po fryzurę, makijaż, zapach, skończywszy na nauce sposobu mówienia, chodzenia, ogólnego stylu bycia. Przy kamienicy jest niewielka stajnia oraz miły dla oka ogród. Całość ogrodzona niskim kamiennym murkiem z bramą.


MG nadzorujący: Kam`ael [938], Vinc [11894], Nathiss Kedesmo [8975]
Prowadzący sesję: Astenna von Marvill [300]
Autor wieści: Astenna von Marvill [300]
Link do sesji: Bez pracy nie ma kołaczy 
Autor grafiki: in shoo on DrawCrowd.com