[KE] Jam jest Jedyny - Tangrim, Almanan, Careogród

Przeglądano 578 razy

dla_thorana

21 Axumela 4369

Gdzieś na południe od gór Południowych (Dzikie ziemie)

Świat oszalał, Tori doskonale zdawał sobie sprawę z przyczyn takiego obrotu sprawy. Neuwrath oraz ich poplecznicy nie próżnowali. Ale Tori wiedział, że pojawiło się także coś nowego, gdzieś gdy nikt nie patrzył do Fallathanu prześliznęło się coś... hm. Trudno to określić ponieważ nie posiadało formy, tak jak nie posiada jej chmura na burzowym niebie. Mimo to Tenau doskonale zdawał sobie sprawę z tej Obecności. 

- Przeklęte Potęgi - powiedział na głos, jednak nikt nie mógł go usłyszeć. Mieszkał pod ziemią w specjalnie do tego celu przygotowanych jaskiniach. Sam. Czasem rozmyślał czy ktoś z jego rodzaju jeszcze żyje, rozproszyli się i ukryli w różnych Sferrumach po tym jak ich rodzinne zostało zniszczone. Czy to kara za grzechy? Odrzucił natychmiast tę myśl. Grzech to domena młodych ras, poza tym, Bezmiar posiada osobliwy system wartości. Można zgrzeszyć umierając jeśli znajdujesz się w strefie wpływów nie tego Bóstwa co trzeba. Choć czy istnieją jeszcze jakieś strefy? W Falathanie na pewno ale słabną, bogowie słabną. Na arenie pojawiła się jakaś nowa idea, jeszcze niesprecyzowana i niedoskonała ale stała się poważnym wyzwaniem dla starych zasad. Tori nie znał bóstwa od którego mogła pochodzić, być może w Bezmiarze istnieją Potęgi, których jeszcze nie znał a to jest jedna z nich?

Rozważania na ten temat przerwał mu hałas. Do jego komnaty weszła postać podobna do niego jednak wyraźnie inna, spaczona. 

- Dowiedziałeś się czegoś, Har? - Tori od razu przeszedł do konkretów. - Wydajesz się czymś strapiony. - Udawana troska wobec jednego z Neuwrath to była jedna z jego ulubionych rozrywek. Har wzruszył ramionami.

- Nie, niczego. Tak jakby nikt nie rozumiał skąd bierze się ta nowa idea. - Jego ostatnim słowom towarzyszył nowy hałas gdzieś w mrocznym tunelu. Obaj odwrócili się w tamtą stronę. - Spodziewasz się gości? - Zakpił Tori. Har, który był bliżej wejścia nie odpowiedział, w ogóle się nie poruszył. Har? - Tori zrozumiał, że coś dziwnego się dzieje ale nie potrafił nic wyczuć. W tej samej chwili z mroku korytarza wyszedł człowiek. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, z resztą Tori nie odróżniał przedstawicieli tej rasy, dla niego wyglądali wszyscy tak samo. Jedno co go zdziwiło to to, że przybysz kompletnie nie boi się ich. Hari ocknął się pierwszy z szoku i odezwał się telepatycznie do Toriego.

- Tak myślałem, że to w końcu nastąpi. Znaleźli nas. Nie chcę by to zabrzmiało kiczowato ale niestety muszę to powiedzieć. Pamiętaj o przepowiedni, ty musisz żyć, więc spieprzaj stąd! - Po tych słowach otworzył portal do innego wymiaru i wepchnął tam Toriego, który nie zdążył nic powiedzieć ale rozumiał. Nigdy nie przewidywał, że Neuwrath poświęci się dla niego. Stawka była zbyt wysoka na podziały a nikt tak jak przedstawiciele starych ras tego nie rozumiał.

Har został sam. No cóż, przynajmniej zabierze jakąś łajzę ze sobą do wyimaginowanego grobu, wszak Neuwrath tak na prawdę nie umierali. Walka, która się potem rozpoczęła spowodowała trzęsienia ziemi tak silne, żeby były odczuwalne w Careogrodzie, Almanan a nawet Amarth. Z kolei moment prawdopodobnej śmierci Hara zwiastował jeszcze jeden kataklizm. Kto mógł przewidzieć, że przebicie jego powłoki spowoduje uwolnienie ogromnej mocy, która spali na popiół przeciwnika a także sporą część kontynentu...

Ziemia zapadła się, trzęsienie ziemi i wybuch mocy był ogromny. Fala rozeszła się na południowy zachód niszcząc wszystko na swojej drodze.

 tangrim

Powstał w jej miejscu ogromny zbiornik wodny. Ocalała też nie wiadomo dlaczego jako wyspa, góra pod którą całe wydarzenie miało miejsce. Powstało tam potwornie silne miejsce mocy, w którym lewitowały kamienie, żywe jeszcze zwierzęta i woda.

To zdarzenie miało jeszcze jedną konsekwencję. Bariera ochronna, która była rozpięta nad Tangrim znikła. Została zdmuchnięta przez magiczny powiew. 

Wszystko było odczuwalne w najdalszych regionach Sferrum. Nic dziwnego, że zaczęło budzić zainteresowanie.