[KE] Obecność - Nordia

Przeglądano 383 razy

dla_thorana

Cztery całkowicie różne lokacje. Dwa końce Wyspy Mgieł, a nawet Irimgard. Cztery różne osoby. charaktery. Tatuażystka, wojowniczka, medyczka i szkutnik. Cztery różne drogi, pragnienia, cele i przeznaczenia. Czarnopalca sokolica, Srebrna Wilczyca, Lisica o kojących dłoniach i ten, który złapał wiatr, a potem nagiął go do swojej woli.
Grupa tak różniąca się od siebie, jak to tylko możliwe. Nawet pod tą samą nazwą i fasadą wierzyli w coś całkowicie odmiennego.
Łączyło ich tylko pochodzenie, wszyscy byli dumnymi potomkami Forsísdy.
Most ku ich porozumieniu stanowiły niesamowite dwie minuty, takie, które głęboką ryciną zostają na wspomnieniach. Dwie minuty, a jak wieczność, gdy uchylono im rąbka boskiej tajemnicy, nazwana przez każde inaczej bogini wskazała drogę i pchnęła na nią, nie dając wyboru. Jak wiadomo, bogowie nie muszą tłumaczyć swoich pobudek.
Zbłądziłeś, moje dziecko.
Zaczęła każdemu przekaz eteryczna istota, dodając szczyptę szczegółów, miejsce spotkania, czas, kierując na prawidłową drogę. Do karczmy, do kapłana. Taka była jej wola, którą mieli spełnić.
Wszystko potem miało się rozwiązać samo gdy uporem i współpracą dowiodą, że są godni kroczenia ścieżką bogów.
Zaczęło się prosto. Odnaleźć siebie. Odnaleźć kapłana.