Kącik różności

Przeglądano 344 razy


Ghurimowa łamigłówka

Chodzą po Fallathanie różnorakie cudy,
wśród cudów takowych jest i khazad rudy.
„Cóż w nim cudownego?” – spytasz przyjacielu
Nie ma dlań tajemnic w sławetnym burdelu!
Jak to nie wystarcza, dodam argumenty!
Obawia się go każdy wielkolud przeklęty!
Profesja jego bowiem – giganty zabijać.
Plotki mówią, że krew ich z topora swego spija.
Każdego ogromnego osoba jego boli!
Ubija bowiem wszystkich, nie oszczędzając trolli!
Teraz czytelniku masz pewnie ból głowy:
„czemu więc ochraniał Czerwone Alkowy?”.
To dopiero bowiem zagadka jest prawdziwa,
ty zaś już musisz wiedzieć, jak ów kraś się nazywa.

//Autor: Ghurim [10004]

 

[Bez tytułu]

Ciężkie są dni, gdy bliźni umiera
Samotność jak cierń w serce uwiera
Na nic otucha, przyjaźń i słowa
Kiedy żałobą przykryta głowa

Innym się jednak wszystko wydaje
Gdy spod woala złoto wystaje
Nie ważny stan, czy ród wysoki
Kiedy na głowie piękne masz loki

Powłóczyste twych oczu spojrzenie
Uśmiech bielutki, usta - marzenie
A skoro dawno już zdjęty wianuszek
Czemu by żalem nie chwytać muszek?

Nie ważne czy to łotr, czy też nie
Każdemu mrugnie, czemu by nie?
Nie ważne, czy sojusz, czy też swada
Pani w żałobie każdemu rada

Tu wernisaże, tutaj znów bale
Pani radosna, w kieszeni z woalem
Mężczyźni radzi są urokom powiek
Tam chuć, gdzie umarł człowiek

Cóż można rzec, sprawa jest jasna
Loki za duże, trumna zbyt ciasna
Idź waść do karczmy, nie zachodź w głowę
Ciepłą dziś wieczór przytulisz wdowę

Nic już tu po mnie, bo za minutkę
Własnej małżonce podłożę trutkę
Ach, loków złocistych mi brak ozdoby
Każdemu życzę takiej żałoby!


//Autor: Lord P.